Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

IPN bez zgody wydrukował wiersze. Gdański poeta chce przeprosin i 100 tys. zł

9 listopada 2015 08:53
w Wiadomości
A A

Chodzi o wiersze obecnego rzecznika prezydenta Gdańska Antoniego Pawlaka. Krakowski IPN zamieścił je w antologii „Poezja stanu wojennego”. Pawlak twierdzi, że instytut zrobił to bez jego wiedzy i zgody. Teraz poeta chce przeprosin i wysokiego odszkodowania. Krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej przedrukował wiersze, które gdański poeta, a zarazem działacz opozycyjny publikował w drugim obiegu. Wydawała je wówczas krakowska Oficyna Literacka.


DOWIEDZIAŁ SIĘ PRZYPADKIEM

O tym, że jego wiersze znalazły się w publikacji IPN, Antoni Pawlak dowiedział się od zaprzyjaźnionego poety, Leszka Szarugi, którego utwory również trafiły do antologii. Jak zaznacza Antoni Pawlak, prawa autorskie wygasają 70 lat po śmierci artysty. – Ja żyję i mam się dobrze, mówi Gazecie Wyborczej Trójmiasto. – Nikt nie zapytał mnie o zgodę na publikację ani nie poinformował o tym fakcie. To ewidentne łamanie prawa. Dobre obyczaje również wymagałyby skontaktowania się z autorami, dodaje.

Od kilku tygodni trwa wymiana pism między autorem a Instytutem Pamięci Narodowej w Krakowie. Ostatnio poeta poinformował o sprawie prezesa oddziału w Warszawie, Rzecznika Praw Obywatelskich i Polski PEN Klub, pisze GWT.

AUTORKA CHCIAŁA UŚWIADOMIĆ MŁODZIEŻ

Zbiór przygotowała dr Anna Skoczek, nauczycielka polskiego i historii z Brześcia. Zgromadziła utwory między innymi Zbigniewa Herberta, Ryszarda Krynickiego, Adama Zagajewskiego, Tomasza Jastruna i anonimowych autorów. Pawlak znalazł się w niej jako autor „znany”, obok tych „mniej znanych”.

Skoczek przeprosiła autora, wyjaśniając, że za pracę nad publikacją nie otrzymała żadnego honorarium, a nawet musiała dopłacić do wydania. Krakowski IPN poprosiła tylko o pomoc w wydaniu.

Nauczycielka tłumaczy, że chciała po prostu uświadomić młodzież, że poezja to nie tylko te najbardziej znane nazwiska. – Jestem nauczycielem języka polskiego i historii w szkole ponadgimnazjalnej, dziś młodzież nie odróżnia stanu wojennego od wojny w 1939 r., z nazwisk poetów to może Mickiewicza i Słowackiego kojarzy, chciałam te wiersze ocalić, mówi Gazecie.

Antoni Pawlak natychmiast odpowiada: – Autorka tłumaczy, że książka jest ważna. Jak rozumiem, ja ważny nie jestem.

Dr Anna Skoczek uważa, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i że żaden z pozostałych poetów nie miał do niej pretensji. – Nie miałam obowiązku informowania go [Antoniego Pawlaka – przyp. red.] o publikacji utworów. Zezwalają mi na to przepisy prawa autorskiego, tłumaczy Gazecie Wyborczej Trójmiasto, powołując się na artykuł 29 prawa autorskiego, którego ustęp drugi zezwala na rozpowszechnianie drobnych utworów w celach dydaktycznych i naukowych m.in. w antologiach.

PRZEKROCZONO GRANICE DOZWOLONEGO UŻYTKU?

Tomasz Ejtminowicz z Meritum Kancelaria Radców Prawnych w Gdyni tłumaczy GWT, że zgodnie z tym artykułem twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia, jeśli „cytowany” utwór wykorzystywany jest w celach dydaktycznych lub naukowych w antologiach, ale dodaje jednocześnie, że jeśli zostaną przekroczone granice tak zwanego dozwolonego użytku, to twórca mógłby domagać się podwójnego wynagrodzenia oraz zadośćuczynienia za naruszenie praw autorskich osobistych. Prawnik nie potrafi określić, czy sto tysięcy złotych to dużo, bo trudno to stwierdzić, nie znając wartości rynkowej utworów.

Pawlak podaną kwotę argumentuje tym, że wiersze muszą być świetne, skoro trafiły do antologii.

IPN: BYLIŚMY TYLKO WYDAWCĄ

Krakowski IPN broni się twierdząc, że Instytut był tylko wydawcą książki. Udzielił wsparcia ze względu na przedmiot publikacji. – Zawierając z nami umowę, nie uprzedziła nas, że nie wszystkie prawa autorskie zostały uregulowane. To autor odpowiada za ewentualne wady prawne, mówi GWT Krystyna Mazur, prawnik z krakowskiego IPN i dodaje, że Instytut na publikacji nie zarobił, a część nakładu została rozdana. Książkę można kupić także przez internet.

Zbiór wydało prywatne wydawnictwo Dante z Krakowa. Jego przedstawiciel tłumaczy, że byli odpowiedzialni tylko za wydanie i dystrybucję.

Antoni Pawlak mówi, że IPN nie może stawiać się ponad prawem. – Autorka antologii twierdzi, że nie mogła mnie znaleźć by zapytać o publikację wierszy. Zabawne, ostatnio IPN nie miał problemu z ustaleniem mojego adresu, gdy wzywali mnie na przesłuchanie. Pytali mnie wówczas o to kiedy i dlaczego został w Polsce wprowadzony stan wojenny, wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą Trójmiasto.

Gazeta Wyborcza Trójmiasto/Maria Anuszkiewicz/mmt

Tagi: historiaInstytut Pamięci Narodowejkulturastan wojennysztuka

REKLAMA

NAJNOWSZE

Próba generalna przed paradą, płynący statek fotografują turyści i mieszkańcy
Trójmiasto

Parada morska w Gdyni. Próba przyciągnęła tłumy

Korwety, fregaty, niszczyciele min, a do tego jednostki...

Karolina Worosz
11 sierpnia 2026 - 19:53
 Komisja rewizyjna rady miejskiej w Miastku kieruje sprawę szpitala do prokuratury
Kaszuby

Gdzie miliony, które dostał szpital w Miastku?

Doniesienie do prokuratury, a także zbadanie niecelowego wydatkowania...

Karolina Worosz
11 sierpnia 2026 - 19:14
Gdańsk upamiętnił we wtorek na Cmentarzu Łostowickim ofiary „operacji polskiej” NKWD
Trójmiasto

Gdańsk upamiętnił ofiary „operacji polskiej” NKWD

Zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Gdańsk upamiętnił...

Adrian Kasprzycki
11 sierpnia 2026 - 18:12

ZOBACZ TAKŻE

Jestem z Pomorza

Karol Formela o sztuce, teatrze i pasji

2026-08-07
Festiwal "Pociąg do Miasta" plakat
Kultura

Bezpłatne spektakle w plenerach Gdyni

2026-08-02
Spacer z przewodnikiem w ramach projektu "Zakamarki Gdańskich Przedmieść". Grupa turystów i mieszkańców uczestniczących w spacerze z przewodnikiem stoi na brukowanym placu przed zabytkowym Dworem Oruńskim w Gdańsku. Klasycystyczny, beżowy budynek o czerwonym, czterospadowym dachu posiada zielone okiennice na parterze oraz portyk wsparty na białych kolumnach, nad którym znajduje się balkon z polską flagą. Zgromadzeni ludzie, ubrani w codzienne stroje turystyczne, patrzą w stronę dworku, a jeden z mężczyzn na pierwszym planie unosi telefon, by zrobić zdjęcie
Wiadomości

Rudniki hitem spacerów po Gdańsku

2026-07-25
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.