Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„Gruzy, gruzy i jeszcze raz gruzy”. Zobacz, jak wyglądał powojenny Słupsk [ZDJĘCIA]

8 marca 2016 07:00
w Wiadomości
A A

Gruzy, gruzy i jeszcze raz gruzy. Tak pierwsze wrażenia z zajętego 8 marca 1945 roku przez Armię Czerwoną Słupska opisuje jeden z pierwszych Polaków przybyłych do miasta.

Dokładnie 71 lat temu, 8 marca 1945 roku, Armia Czerwona wkroczyła do Słupska. Niemieckie wojska uciekły, ludność nie stawiała oporu, a mimo to czerwonoarmiści spowodowali zagładę 80 procent śródmieścia. W poniedziałek mieszkańcy oddali hołd 24 robotnikom, których SS rozstrzelało w Lasku Południowym kilkanaście godzin przed wkroczeniem do miasta Armii Czerwonej.

ZAMIESZKALIŚMY NA ULICY SPORTOWEJ

Zenon Klemenczak przyjechał do Słupska z Wielkopolski, gdzie podczas wojny był robotnikiem przymusowym. – Oprócz w części zburzonego dworca miasto wyglądało nieźle. Dopiero, gdy się przeszło przez Nową Bramę, widać było tylko gruzy. Całe Stare Miasto zniszczone. Zachowały się pojedyncze budynki. Ojciec znalazł wolny dom na ulicy Sportowej. Tam się osiedliliśmy. Jak we wrześniu wróciłem do Słupska z resztą rodziny, to już jeździły tramwaje. Chodziłem po piwnicach spalonych kamienic i szukałem motocykla. Marzyłem, żeby taki mieć. W końcu znalazłem silnik, potem inny motocykl, który był uszkodzony i z dwóch złożyłem jeden – opowiadał w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk.

NIE WSZYSCY NIEMCY BYLI OKRUTNI

To relacje jednego z robotników przymusowych, Polaka pracującego w Słupsku. Zamieszczono ją w lokalnej prasie kilkadziesiąt lat temu. Sytuację opisywał Julian Gardzielewski:

„Było to w marcu 1945 roku. Na ulicach Słupska jeszcze leżał śnieg. Przychodzę do fabryki, a tu kręcą się po halach Niemcy w odświętnych ubraniach. Pytam majstra co to za święto? A on na to, że Rosjanie już blisko, trzeba fabrykę likwidować i uciekać. Dali nam, fachowcom, po 300 marek, papiery i kazali iść do domu. Patrzę, a tu biegną dwie Niemki i krzyczą, że gestapo idzie do fabryki zgarniać Polaków. Wtedy Niemiec – mistrz, z którym pracowałem – szybko podał mi swój adres domowy przy obecnej ulicy Konopnickiej i kazał uciekać. Nie wszyscy Niemcy w czasie wojny byli okrutni. Miejscowi, starzy fachowcy cenili nas, pomagali, antyfaszyści także starali się po kryjomu nam ulżyć. Tylko ci z Hitlerjungend i gestapo nie przebierali w środkach. Idę ulicą i widzę, że prowadzą zaaresztowanych wcześniej 22 Polaków podejrzanych przez Niemców o konspirację. Tam był mój dobry kolega Józef Szczygliński i inni znajomi z robót przymusowych. Wyprowadzili ich do Lasku Południowego koło strzelnicy i rozstrzelali. Ludność, która akurat była w tym czasie w pobliżu, zaświadczyła o tym po wkroczeniu wojsk rosyjskich”.

OFIARY TRZYMANE ZA RĘCE

Według relacji robotnika leśnego Emila Dentza, świadka egzekucji, ofiary trzymane silnie za ręce, były pojedynczo przyprowadzane do rowu przez dwóch SS-manów, na krok przed rowem więźnia puszczano a trzeci SS-man pchał go do przodu strzelając mu prosto w głowę Dentz potwierdził, że jedną z zamordowanych była kobieta. Późniejsza ekshumacja potwierdziła zabicie 22 osób, w tym jednej kobiety. Obok, w mniejszej mogile, pochowano dwie inne osoby, które zginęły przez powieszenie.

PO SPOKOJU PRZYSZEDŁ OGIEŃ

Słupsk zajęto bez walki. Nieco prewencyjnie Armia Czerwona zbombardowała dworzec kolejowy niszcząc jego część. Czołgi wystrzeliły też kilka pocisków do budynków podczas wkraczania do miasta. Niemieckich wojsk już w Słupsku nie było. Wycofały się do Lęborka i Ustki. Pierwsze godziny obecności Armii Czerwonej minęły względnie spokojnie, ale w nocy zaczęły się gwałty i podpalenia miasta. Budynki w śródmieściu w gęstej zabudowie zajmowały się ogniem jeden od drugiego.

Różnie są relacjonowane przyczyny pożaru Starego Miasta. Część świadków twierdziła, że pozbawione energii elektrycznej miasto było plądrowane przez żołnierzy, którzy oświetlając sobie piwnice i domy, wrzucali do nich płonące kawałki drewna i szmat. Ogień potęgowały liczne w śródmieściu wytwórnie alkoholi. Według części relacji, radzieccy żołnierze zmuszali Niemców do podpalania własnych domów. Część budynków spłonęła, by oświetlić budowę przeprawy przez zawalone mostu na Słupi w kierunku Gdańska. 

Kilkadziesiąt osób popełniło samobójstwo. Byli to głównie notable związanych z partią nazistowską i władzami miasta. Kolejnych kilkadziesiąt osób, źródła mówią o 48, Rosjanie zastrzelili, bo stawiały opór podczas okradania ich mieszkań czy prób gwałtów. Trudno dziś także oszacować ile osób zostało zabitych przez nazistów przez upadkiem miasta za rzekome szerzenie defetyzmu i brak wiary w ostateczne zwycięstwo Trzeciej Rzeszy.

STARÓWKA JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE TAKA SAMA

Popalone i obrócone w ruinę Stare Miasto w Słupsku tylko uporządkowano z gruzów. Nowa zabudowa zaczęła się pojawiać dopiero w 1958 roku. Starówka nigdy już nie wróciła do czasów świetności, gdy tworzyła klimat miasta z tramwajami, urokliwymi kamienicami i skwerami. Za czasów PRL śródmieście zabudowano blokami mieszkalnymi zupełnie nie pasującymi do tej części miasta.

Przemysław Woś/mich
Tagi: Słupskwojnawojsko

REKLAMA

NAJNOWSZE

Zdjęcie przedstawia plac budowy na Węźle Hucisko w Gdańsku podczas remontu torowiska tramwajowego w słoneczny dzień. W centralnej części widoczne są betonowe koryta przygotowane pod montaż nowych torów, a po prawej stronie leżą gotowe do ułożenia stalowe szyny. W tle widoczni są robotnicy w pomarańczowych kamizelkach odblaskowych, żółta koparka gąsienicowa oraz niebieska ciężarówka wywrotka. Po lewej stronie kadru wznosi się zabytkowy, ceglany gmach Rady Miasta Gdańska, a po prawej miejskie kamienice oraz znak nakazu omijania wyspy
Trójmiasto

Węzeł Hucisko przejezdny, ale od sierpnia nowe zmiany

Od soboty, 25 lipca, kierowcy ponownie będą mogli...

Martyna Krawcewicz
24 lipca 2026 - 20:28
Kolaż składający się z dwóch połączonych ujęć. Po lewej stronie widoczny jest starszy naukowiec w okularach, białym labolatoryjnym kitlu i jasnoniebieskiej maseczce ochronnej, który w skupieniu pochyla się nad stanowiskiem pracy. Po prawej stronie, wewnątrz wyciętego żółtego okręgu, widać ujęcie od tyłu: mężczyzna w szarej bluzie z kapturem i czarnych spodenkach jest prowadzony przez dwóch funkcjonariuszy w czarnych mundurach taktycznych. Na plecach jednego z nich widnieje biały, wyraźny napis "POLICJA"
Trójmiasto

Pierwszy taki przypadek w Polsce. Jak nowatorska metoda DNA wskazała podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni?

Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej z...

Martyna Krawcewicz
24 lipca 2026 - 20:15
Czworo ludzi stoi w korytarzu z czerwonej cegły pod wiszącym na ścianie neonem. Po lewej stronie kobieta w oliwkowej kurtce trzyma mikrofon z logo Radia Gdańsk (Anna Rębas). Obok niej stoi kobieta w błękitnym garniturze i różowej koszuli, trzymająca w ręku białą laskę dla osób niewidomych. W tle widoczny jest mężczyzna w okularach, a po prawej stronie – kobieta w okularach i białej bluzce z identyfikatorem na szyi
Trójmiasto

Nowoczesne technologie dla niewidomych w Gdańsku

Nowoczesne metody rehabilitacyjne i rozwiązania technologiczne zaprezentowała w...

Martyna Krawcewicz
24 lipca 2026 - 19:42

ZOBACZ TAKŻE

Modernizacja linii kolejowej nr 202 Słupsk-Lębork
Słupsk

Przystanku w Bolesławicach nie będzie. Modernizacja linii nr 202

2026-07-24
Urząd Miejski w Słupsku
Słupsk

Spór w Słupsku. Chodzi o wystawę o stosunkach z Ukrainą

2026-07-23
Dwóch lekarzy w jasnoniebieskich strojach chirurgicznych, maseczkach ochronnych i czepkach rozmawia ze sobą w sali szpitalnej. Lekarz po lewej, starszy mężczyzna, ma na szyi zieloną smycz z wyraźnym białym napisem „LEKARZ” oraz przypięty identyfikator. Lekarz po prawej stoi ze skrzyżowanymi ramionami i słucha rozmówcy. Po prawej stronie kadru tyłem do obiektywu stoi trzecia postać w zielonym fartuchu medycznym i wzorzystym czepku. W tle widoczne są elementy wyposażenia szpitalnego: ekrany diagnostyczne, szafki z materiałami medycznymi oraz aparatura zabiegowa. To Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z o.o., oddział ginekologiczny
Słupsk

Słupski szpital stawia na szybszą diagnostykę w ginekologii

2026-07-22
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.