Na Pomorzu wypłacono już 30 milionów złotych w ramach programu 500+. Wojewoda: „Nie ma opóźnień”

30 milionów złotych wypłacono już samorządom w ramach programu 500 plus na Pomorzu. Wojewoda Dariusz Drelich poinformował, że przekazywania pieniędzy gminom odbywa się bez przeszkód.

Część samorządów już wypłaca pierwsze świadczenia rodzicom.

– Z naszej strony nie ma opóźnień w przekazywaniu pieniędzy na ten cel, wręcz przeciwnie staramy się je wypłacać zaliczkowo gminom – zapewnia wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

PIERWSZE WYPŁATY

– Pierwsze pieniądze przekazaliśmy już 7 kwietnia – dodaje Drelich. – Staramy się robić to z wyprzedzeniem. Z naszych szacunków wynika, że miesięcznie do samorządów na Pomorzu trafiać będzie od stu do stu dwudziestu milionów złotych. Trzeba też podkreślić dużą rolę samorządów, które bardzo dobrze przygotowały się do realizacji programu. Myślę, że w czerwcu spotkamy się by podsumować ten pierwszy etap i poprawić błędy czy niedociągnięcia, bo przy tak dużym przedsięwzięciu są po prostu nie do uniknięcia. Mamy na przykład sygnały, że osoby składające wnioski na drugie dziecko zapominają wpisać pierwsze do formularza. To niestety powoduje, że wniosek trzeba poprawiać.

Wojewoda pomorski podkreślił, że nadal po Pomorzu będzie jeździł bus z urzędnikami, by wyjaśniać cele programu Rodzina 500 plus i pomagać w składaniu wniosków o wypłatę świadczeń. Pomorski Urząd Wojewódzki ma być też bliżej mieszkańców. Dariusz Drelich zapowiedział, że większe kompetencje zostaną przekazane delegaturze urzędu w Słupsku.

– Zmieniliśmy już statut i regulamin urzędu wojewódzkiego. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zgodziło się na pewną reorganizację pracy i zwiększenie uprawnień delegatury w Słupsku. Po pierwsze chodzi nam o to, by w takim samym zakresie obywatel mógł załatwić sprawę w urzędzie wojewódzkim w Gdańsku, jak i w delegaturze w Słupsku. Chcemy też by wszystkie delegatury i służby wojewódzkie miały tu swoją siedzibę. Na bieżąco będziemy monitorować sprawę i badać sygnały od mieszkańców, czego jeszcze potrzeba na miejscu, aby nie była potrzebna podróż do Gdańska z tego regionu – dodaje Dariusz Drelich.

DYŻURY DLA MIESZKAŃCÓW

Na początek do Słupska przekazano uprawnienia związane z wydawaniem pozwoleń na pracę cudzoziemcom. Wojewoda zapowiedział też, że co najmniej dwa razy w miesiącu w Słupsku dyżurował będzie wicewojewoda by spotykać się z mieszkańcami.

– Ja również będę tu regularnie przyjeżdżał, a pan wicewojewoda Mariusz Łuczyk, który przecież mieszka w Miastku na pewno będzie tu częściej – dodał wojewoda pomorski.

Delegaturą od wczoraj kieruje nowy dyrektor. Została nim była szefowa promocji starostwa powiatowego w Słupsku Maria Matuszewska. Przy okazji do gabinetu dla wojewody w Słupsku wróciły meble, które kilka lat temu zabrano do Gdańsku.

– To jest dla nich właściwe miejsce, bo podobno były tu od początku tego budynku – dodaje wicewojewoda Mariusz Łuczyk.

Przemysław Woś/amo

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj