Do strażników jadących ulicą Cedrową w Gdańsku podbiegła kobieta. Powiedziała, że jedzie do szpitala. Jej pasażerka właśnie zaczęła rodzić. Musiała natychmiast trafić pod opiekę lekarzy. Tymczasem na ulicach trwał poranny szczyt… Poniedziałek, 27 maja. Strażnicy miejscy właśnie byli na patrolu. Kilka minut przed godziną 9.00 mundurowi stali w porannym korku na ulicy Cedrowej. W pewnej chwili podbiegła do nich kierująca z pojazdu jadącego za radiowozem.
SZYBKA AKCJA
WYJĄTKOWA ESKORTA
Strażnicy z włączonymi światłami uprzywilejowanymi ruszyli w kierunku szpitala przy ulicy Nowe Ogrody. Po kilkunastu minutach rodząca trafiła pod opiekę lekarzy.
oprac. mili







