Pomorze jest wykluczane komunikacyjnie względem reszty kraju – stwierdziła podczas konferencji przy skrzyżowaniu Obwodnicy Trójmiasta z ulicą Morską w Gdyni Barbara Nowacka. Liderka listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu gdyńsko-słupskim w nadchodzących wyborach parlamentarnych podkreśliła, że rząd nie chce inwestować w infrastrukturę drogową w województwie pomorskim.
Według Barbary Nowackiej przykładem na to ma być opóźnianie budowy drogi ekspresowej S6 i brak rozpoczęcia prac przy Drodze Czerwonej w Gdyni. – W ten sposób rząd wyklucza komunikacyjnie nasz region – mówiła Barbara Nowacka. – Mieszkańcy tracą czas, stojąc w korkach, spóźniają się do pracy lub szkoły. Wykluczenie komunikacyjne powoduje też stagnację inwestycyjną na Pomorzu – dodaje.
„LIST NIC NIE WNOSIŁ”
Z twierdzeniami Barbary Nowackiej nie zgadza się Marcin Bełbot. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na senatora z okręgu gdyńsko – puckiego podkreśla, że politycy Koalicji Obywatelskiej są ostatnimi, którzy na temat Drogi Czerwonej powinni się wypowiadać.
– Przypomnę, że Platforma Obywatelska była u władzy 8 lat. To wystarczająco długo, aby Drogę Czerwoną wybudować. Tymczasem przez dwie kadencje zrobili w tej sprawie tyle, że na kilkanaście dni przed wyborami podpisano list intencyjny dotyczący budowy trasy. List, który nic nie wnosił – mówi Marcin Bełbot.
W ubiegłym tygodniu rozpoczęła się budowa odcinka trasy S6 między Szemudem a Chwaszczynem. W poniedziałek oddano do użytku jej dwa kolejne odcinki między Płotami a Kołobrzegiem. Jest to 40 kilometrów trasy.
Marcin Lange/pOr