Mijają cztery lata od nawałnicy stulecia na Pomorzu. Leśnikom udało się odnowić ponad połowę zniszczonych lasów

4 lata temu niszczycielska nawałnica spustoszyła część Borów Tucholskich i Kaszub. Spowodowała śmierć pięciu osób, w tym dwóch harcerek w obozie w Suszku i zniszczyła 49 tysięcy hektarów lasów. Wiele osób straciło dobytek swojego życia.

Mieszkańcy powiatu chojnickiego nadal pamiętają noc z 11 na 12 sierpnia 2017 roku. – To było coś niesamowitego. Wydawało się, że idzie burza, a przyszła zawierucha, która łamała wszystko. Wkoło mnie wszystkie lasy położyło. Te wspomnienia są straszne. To była jedna piła, jedna syrena, straż – to się ciągnęło bardzo długo – wspomina jedna z mieszkanek.

– W naszej gminie zniszczonych zostało ponad 1000 budynków mieszkalnych, ponad 1000 budynków gospodarczych. 50 budynków mieszkalnych było całkowicie nie do zamieszkania, więc ponad 200 osób straciło dach nad głową – mówi burmistrz Brus Witold Ossowski.

ODNAWIANIE LASÓW TRWA

W tym sezonie leśnicy z Lipusza odnowili tysiąc hektarów lasu na terenach po huraganie stulecia. To nadleśnictwo, które najbardziej ucierpiało w nawałnicy z 2017 roku. Z nieco ponad czterech tysięcy hektarów drzew, które zostały kompletnie zniszczone, rośnie już 2,6 tysiąca hektara.

– To drugi sezon nasadzeń – mówi rzecznik Anna Kukier. – Dotychczas w lipuskich lasach udało się przywrócić drzewka na powierzchni 2,6 tysiąca hektarów. Tylko wiosną dzięki zaangażowaniu leśników i pracowników zakładów usług leśnych przywrócono las na powierzchni 1000 hektarów. Leśnicy z Lipusza przygotowują się do kolejnych prac odnowieniowych, tym razem jesiennych, w ramach których planują posadzić ponad 100 hektarów lasu – zapowiada.

PRZYRODA SPRZYJA

Sadzone gatunki to nie tylko typowe dla piaszczystych borów sosny. Leśnicy wybierają bardziej żyzne tereny, by sadzić na nich drzewa takie jak buk, dąb, brzoza, modrzew, świerk, lipa, bez czarny, grusza, jabłoń, kruszyna, jarząb, jawor. Od wiosny przybyło ich 1,2 miliona. Dla porównania sosny posadzono sześć milionów.

 

 

Anna Kukier podkreśla przy tym, że mimo gorącego lata wszystko idzie zgodnie z planem, a przyroda sprzyja. – Nie ma olbrzymich susz, które utrudniają. Trzeba pamiętać, że nie podlewamy, jak w ogrodzie, sadzonych drzewek. Ich jedyną siłą jest witalność, którą uzyskują na szkółce leśnej. Jeśli przyjdzie susza, to zaczynają obumierać. Mimo kilku okresów krytycznych w tym roku, większość sadzonek przetrwała – mówi.

ZNISZCZONYCH 49 TYSIĘCY HEKTARÓW

Akcje odnowieniowe potrwają do 2023 roku. Nawałnica w różnym stopniu na terenie Regionalnej Dyrekcji w Gdańsku zniszczyła 49 tysięcy hektarów drzew. Leśnicy dodają, że gminy Nadleśnictwa Lipusz otrzymały ze specjalnego funduszu siedem milionów złotych na remonty dróg. Osiem milionów kosztować będzie odbudowa dróg leśnych.

 

Nawałnica która przeszła przez Kaszuby i Bory Tucholskie w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku spowodowała śmierć pięciu osób, w tym dwóch harcerek w obozie w Suszku.

 

Sebastian Kwiatkowski/Grzegorz Armatowski/ua/am

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj