Kradzież danych części użytkowników w spółce Innobaltica, odpowiedzialnej za System Fala. Jak dowiedziało się Radio Gdańsk, chodzi o dane osobowe uczniów, a o sprawie powiadomiona została już prokuratura. Sprawą zajął się Kuba Kaługa.
Za wszystko odpowiadać ma były już pracownik, który według nieoficjalnych ustaleń dziennikarza Radia Gdańsk został dyscyplinarnie zwolniony. O sytuacji powiadomił nas dyrektor szkoły, który jako administrator danych, dostał pismo od spółki Innobaltica w tej sprawie. Operator systemu Fala potwierdził nam, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych, i że polegało ono na skopiowaniu danych na prywatny adres IP byłego pracownika, co wykraczało poza udzielone mu upoważnienie.
Z pisma skierowanego do dyrektorów wynika, że skopiowana została baza legitymacji szkolnych. Innobaltica tego nie potwierdziła, ale w odpowiedzi na nasze pytanie oświadczyła, że baza, z której skopiowano dane, była zabezpieczona prawidłowo, i że nie jest ona powiązana z główną bazą danych pasażerów systemu Fala. – Są to dwa odrębne, niezależne środowiska serwerowe – informuje Monika Ostrowska, rzecznik prasowa Innobaltica.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w skopiowanej bazie były dane kilkuset uczniów ze szkół z całego województwa. Prokuratura, którą o sprawie zawiadomiła sama Innobaltica, będzie musiała wyjaśnić chociażby do czego mogły posłużyć komuś dane ze szkolnych legitymacji. Trudno bowiem sądzić, by można za ich pomocą tych wyłudzić np. kredyt lub jakąś usługę.
Przypominamy, że spółka Innobaltica ma problemy między innymi z wyłonieniem wykonawcy, który zajmie się obsługą systemu, bo oferty w trzech przetargach były zbyt drogie. Działacze opozycji domagają się rezygnacji z systemu Fala, twierdząc, że jest on nieopłacalny.
Kuba Kaługa/aKa





