Problemy na drogach, przepełnione SOR i straż pożarna zamiast karetek. Gołoledź sparaliżowała Pomorze

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Wikimedia Commons)

To był bardzo trudny poniedziałek na drogach Pomorza. Marznące opady paraliżowały nie tylko ruch na drogach, ale także szpitalne oddziały ratunkowe.

To, co się działo, najbardziej odczuły osoby, które wymagały pomocy medyków. Szpitalne Oddziały Ratunkowe były przeciążone. W Gdyni, decyzją wojewody, zadysponowano dodatkową karetkę. Kolejki ustawiały się jeszcze przed drzwiami poczekalni.

W takich przypadkach często, zamiast pogotowia, do pacjentów dysponowano strażaków. Jak udało nam się dowiedzieć, nawet kosztem nieznacznego ograniczenia załogi wozu ratowniczego. W regionie było to prawie 70 na 160 wszystkich akcji straży pożarnej. Najwięcej w powiecie wejherowskim, Gdyni i Gdańsku.

Policja odnotowała 11 kolizji i dwa wypadki. Mowa o zderzeniu dwóch aut w Egiertowie oraz pociągu z ciężarówką w Widzinie na trasie Miastko-Słupsk.

Warunki na części lokalnych dróg regionu wciąż są trudne, choć obecnie na Pomorzu nie obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne.

Czytaj także: W Widzinie ciężarówka wjechała w pociąg. Przywrócono ruch na linii kolejowej [FILM]

Sebastian Kwiatkowski/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj