Rozpoczęła się ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Wojskowymi samolotami wracają do kraju osoby, które zorganizowały pobyt na własną rękę. – O pozostałych muszą zadbać biura podróży – mówi w Radiu Gdańsk Marek Kamieński, ekspert i biegły sądowy w dziedzinie turystyki.
– Ewakuacja Polaków to obowiązek biur podróży, które niemal w stu procentach go realizują. Polskie samoloty lecą po osoby, o które nikt wcześniej nie zadbał. Turyści, którzy wybrali wyjazd zorganizowany, na pewno wrócą – tłumaczy Kamieński.
Dwa wojskowe Boeingi 737 poleciały do Omanu. Do ewakuacji minister spraw zagranicznych zgłosił w pierwszej kolejności ponad sto osób wymagających wsparcia medycznego. Chodzi o obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Z Markiem Kamieńskim rozmawiała Magda Szpiner. Posłuchaj:
sk/aKa








