Pobrane nienależnie, w zbyt dużej wysokości lub wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem. Kontrole dotacyjne i frekwencyjne, przeprowadzone przez Gdynię w części niesamorządowych placówek oświatowych, wykazały szereg nieprawidłowości.
Miasto rozpoczęło procedurę, w której od czterech placówek domaga się zwrotu półtora miliona złotych. Jak mówi wiceprezydent Gdyni Oktawia Gorzeńska, w ostatnich latach w mieście nie przeprowadzano takich kontroli.
– Kontrole wróciły po wielu latach. W przypadku dwóch placówek skierowaliśmy sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, czekamy na decyzję. W kolejnym przypadku trwa postępowanie. Nowa informacja dotyczy ostatniej kontroli, to aż 1,2 miliona złotych. Tu jesteśmy na etapie protokołu. Nadal będziemy prowadzili kontrole – zapowiada wiceprezydent Gorzeńska.
Na terenie Gdyni funkcjonuje obecnie 117 niesamorządowych placówek oświatowych, z czego 113 otrzymuje dotacje z budżetu miasta. W tym roku Gdynia zamierza przeprowadzić kolejnych ponad 20 kontroli W sumie dotacje dla tych podmiotów sięgną w tym roku 163 milionów złotych.
Marcin Lange/ua








