Koncerty, warsztaty, spektakle, stoiska z rękodziełem i rodzinna atmosfera – tak wygląda jubileuszowa, 10. edycja SALWY, czyli Słupskiej Akcji Lokalnego Wystrzału Artystycznego. Po raz pierwszy wydarzenie odbyło się na Starym Rynku, który na kilka godzin zamienił się w przestrzeń spotkań z kulturą, sztuką i lokalnymi twórcami. Organizatorami wydarzenia są Słupski Ośrodek Kultury oraz Fundacja Indygo.
– SALWA od lat stawia na łączenie różnych form aktywności. Obok sceny koncertowej działają strefy warsztatowe i wystawiennicze, a odwiedzający mogą nie tylko oglądać prace lokalnych artystów, ale także spróbować swoich sił podczas kreatywnych zajęć. Idea wydarzenia od początku polega na wyprowadzeniu kultury w miejską przestrzeń i stworzeniu miejsca integracji mieszkańców – wyjaśnia Jolanta Krawczykiewicz, dyrektorka SOK-u.

– Absolutnie jesteśmy na tak. Po pierwsze, jest weselej na Starym Rynku. Po drugie, zawsze spotykamy się tu z przyjaciółmi, bo jest dobra muzyka i sporo atrakcji dla dzieciaków – mówi słupszczanka.

– Każda SALWA jest inna, każda jak powiew świeżości. Wiele się dzieje i możemy skorzystać ze sporej liczby atrakcji – dodaje słupszczanin.

Mieszkańcy podkreślali, że plenerowe wydarzenia są dobrą okazją do wspólnego spędzania czasu i poznawania lokalnych twórców. Jubileuszowa SALWA po raz kolejny pokazała, że tego typu inicjatywy cieszą się dużym zainteresowaniem słupszczan.

Posłuchaj materiału reporterki:
Jubileuszowa odsłona festiwalu otworzyła także wakacyjny sezon wydarzeń w centrum. Od tego weekendu na Starym Rynku regularnie organizowany będzie również jarmark, podczas którego wyroby prezentować będą lokalni rzemieślnicy, artyści i twórcy rękodzieła.
Joanna Merecka-Łotysz/puch








