Żniwa w Polsce trwają od czerwca do sierpnia. To ważny moment dla rolników. Oprócz potencjalnego zysku, niosą ze sobą wiele zagrożeń.
W samym 2025 roku doszło do ponad 8 tysięcy wypadków w trakcie prac na polu. Połowa z nich dotyczyła upadków z wysokości, niemal 900 spowodowanych było uderzeniem lub ugryzieniem przez zwierzę, natomiast ponad 700 zgłoszonych do KRUS spraw o odszkodowanie związanych było z wciągnięciem przez maszynę rolniczą.
TRZASK W KOMBAJNIE
Jak opowiada rolnik Mariusz Makowski, osoby wychowane w rodzinach rolniczych mają już wyćwiczone nawyki pozwalające im zachować bezpieczeństwo podczas żniw. Od najmłodszych lat mierzyli się z wyzwaniami gospodarstwa.
– Mając dziewięć czy dziesięć lat, podjechałem rowerem na pole i patrzyłem, jak kombajn pokonuje najbardziej górzyste miejsce, jakie kiedykolwiek tutaj było. Brakowało mu około 10 metrów, a tu nagle… trzask. Kombajn stracił skrzynię biegów, a hamulce nie wystarczały. Na szczęście doświadczony kierowca uratował sytuację i maszyna bezpiecznie stoczyła się na dół. Tego błędu nie dało się uniknąć. Gdybym był bliżej, mogłoby dojść do poważnego wypadku, ale zawsze nas uczono, żeby nie zbliżać się do maszyn – dodaje.
UKRYCI WROGOWIE
O nietypowych i ukrytych zagrożeniach powstających podczas pracy na roli opowiada Tomasz Byliński, który również od najmłodszych lat pomagał rodzicom w gospodarstwie.
– Obsługując maszyny, człowiek bardzo się męczy. Jest tam głośno, cały czas trzęsie, trzeba się bardzo skupiać. To istotny czynnik ryzyka. Przy wychodzeniu z wielkiej maszyny można spaść i zrobić sobie krzywdę. Sporym problemem podczas żniw są także pożary. Z reguły zbiory odbywają się w wysokich temperaturach. W ich trakcie używa się bardzo suchej słomy, której wystarczy zaledwie iskierka, by się podpalić. Mało się też mówi o nawadnianiu. Prawie nikt nie zwraca uwagi, by mieć pod ręką choćby butelkę wody – tłumaczy Byliński.
APEL POLICYJNY
Policjanci apelują, by przed wyjechaniem w pole sprawdzić stan techniczny maszyny. – Należy też pamiętać o ograniczonej widoczności w pojeździe rolniczym. Najmłodszych należy zostawić pod opieką, najlepiej osób, które nie uczestniczą w żniwach. Wyjeżdżając na drogę publiczną, trzeba prawidłowo oznaczyć pojazd, oraz zabezpieczyć ładunek – przestrzega aspirant sztabowy Marcin Kunka z Komendy Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim. – Nawet wykonując daną pracę od lat, nie zakładajmy, że nic się nie stanie – dodaje.
Jak podkreśla, rutyna to obok pośpiechu najczęstsza przyczyna tragedii w rolnictwie.
Posłuchaj:
Kajetan Krasowski/kw/mrud








