Orzeł Straszyn jest ewenementem w niższych ligach na Pomorzu. Zespół wyróżnia imponująca więź z klubem – na treningach V-ligowca pojawia się 25 piłkarzy, z których tylko 18 może potem znaleźć się w kadrze meczowej. Entuzjazm i rodzinna atmosfera pozwoliły orłom awansować do „okręgówki”, a teraz straszyńska wspólnota ma za zadanie utrzymać ten poziom jak najdłużej.
W audycji o niższych klasach rozgrywkowych gościmy Pawła Jasika, związanego z klubem od ponad 5 lat. Po zakończeniu kariery piłkarza, popularny w Straszynie „Jasiu” zajmuje się wszystkimi pozostałymi kwestiami, których dopinanie jest niezbędne dla prawidowego funkcjonowania klubu z okręgówki. W rozmowie przed naszym mikrofonem przypomniał, co wyróżnia Orła w pomorskiej piłce. – Dalej najważniejsze, że został w nas ten duch pasji. Spotykamy się tak, jak się spotykaliśmy. Wciąż są tu ludzie, którzy poświęcają czas rodzinny, z dzieciakami, prywatny, także dalej to robimy z pasji – mówi „Jasiu”.
Orzeł Straszyn jest zespołem, który nie lubi remisować, zawsze gra o pełną pulę, a w tym sezonie zarówno wygrywa, jak i przegrywa wysoko. Jasik tłumaczy to otwartym stylem gry, oraz brakiem doświadczenia na tym poziomie rozgrywkowym. – Jest przeskok ligi na pewno, bo to jest myślę kolosalna różnica względem A-klasy, nawet dla nas, którzy byliśmy czołówką w tej niższej klasie. Takie frycowe trzeba gdzieś na początku zapłacić – przekonuje Paweł Jasik.
Posłuchaj całej audycji:
Paweł Kątnik








