Nawet 8 lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy postawili na nogi służby w Elblągu. Radosław H. i Marek H. usłyszeli zarzuty wywołania fałszywego alarmu w jednostce wojskowej. Żaden z nich nie ma związku z wojskiem.
AKTUALIZACJA, GODZ. 15:00
Jeden z dwóch mężczyzn podejrzanych o wywołanie fałszywego alarmu na terenie jednostki wojskowej w Elblągu przyznał się do zarzucanego mu czynu. Radosław H. złożył wyjaśnienia. – Drugi z podejrzanych nie przyznaje się do winy – mówił Daniel Brodowski z prokuratury okręgowej w Olsztynie.
Marek H. wyjaśnił, iż nie miał świadomości, do czego doszło na terenie jednostki wojskowej. – On jedynie odebrał Radosława H. samochodem z terenu Elbląga, z okolic jednostki wojskowej – wyjaśnił Daniel Brodowski.
Obaj podejrzani są cywilami z miejscowości pod Elblągiem i nie są w żaden sposób związani z wojskiem. Według dotychczasowych ustaleń także wybór jednostki wojskowej jako miejsca zdarzenia był przypadkowy. – Tak jak wskazują nasze ustalenia, była to nieprzemyślana akcja Radosława H. – dodał Daniel Brodowski.
Śledczy wstępnie oceniają zdarzenie jako wybryk o charakterze chuligańskim. Wyjaśnienia podejrzanych są nadal weryfikowane, a w sprawie będą przesłuchiwani kolejni świadkowie. Prokurator zastosował wobec obu mężczyzn dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Za zarzucany czyn grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Do zdarzenia doszło na terenie jednostki wojskowej w Elblągu. Jak ustalili śledczy, podejrzani z premedytacją wywołali alarm, wiedząc, że w rzeczywistości nie ma żadnego zagrożenia.
O sprawie pisaliśmy: Alarm w jednostce wojskowej. Żandarmeria w akcji
WRZUCIŁ KLUCZ DO STUDZIENKI
– Radosław H. umieścił w skrytce depozytowej jednostki wojskowej przedmiot przypominający kostkę, następnie tę skrytkę zamknął na klucz, a klucz wyrzucił do studzienki kanalizacyjnej – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski.
EWAKUACJA BUDYNKÓW I AKCJA SŁUŻB
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Przegląd terenu wymagał pilnej ewakuacji osób przebywających w najbliższych budynkach. Po szczegółowym sprawdzeniu okazało się, że pozostawiona kostka była bezpieczna i nie stwarzała realnego niebezpieczeństwa.
Sprawą zajmuje się Dział do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe. Za wywołanie fałszywego alarmu i zaangażowanie służb obydwu mężczyznom grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
IAR/SG








