W środę pierwsi kierowcy pojadą Trasą Kaszubską. 42-kilometrowa droga ekspresowa, łącząca Gdynię z Bożympolem Wielkim, pozwoli niemal trzykrotnie skrócić czas podróży między tymi miejscowościami.
Trasa biegnie w niemal dziewiczym terenie. – Podróż potrwa nieco ponad pół godziny. Nagle bardzo radykalnie przybliża nam się zachód województwa pomorskiego – podkreśla Piotr Michalski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku.
Budowa ekspresówki trwała trzy lata i kosztowała ponad dwa miliardy złotych. Trasa będzie miała siedem węzłów: Gdynia Wielki Kack, Chwaszczyno, Koleczkowo, Szemud, Luzino, Strzebielino i Bożepole Wielkie.
Na odcinku Gdynia – Chwaszczyno jezdnie będą miały po trzy pasy. Ciekawostką jest też zastosowanie na wspomnianym odcinku specjalnej, cichej nawierzchni. W ciągu trasy powstało 66 obiektów inżynierskich: od wiaduktów i estakad, po przejścia dla pieszych pod i nad trasą oraz przejścia dla zwierząt.
Operacja otwarcia ruchu potrwa nawet trzy godziny. Jezdnie nie będą otwierane jednocześnie, a po sobie – zastrzegają drogowcy i apelują, by w środę obserwować znaki i kierujących ruchem, a nie nawigację. – Na ekspresówce nie powinno być zwężeń ani wynikających z prac ograniczeń prędkości – deklaruje GDDKiA.
W Kamieniu niemal gotowe do otwarcia są miejsca obsługi podróżnych. Będą opisane w języku kaszubskim. W przyszłości staną tam stacje paliw. Dalsze odcinki ekspresowej szóstki na zachód w kierunku Koszalina i na południe w okolice Straszyna mają być gotowe do 2025 roku.
Sebastian Kwiatkowski/ua





