Policja ujawniła zdjęcie krzyża, który zabezpieczyła w związku z rzekomą aferą w szkole podstawowej w Kielnie. Jak już informowaliśmy, jedna z nauczycielek miała zdjąć go ze ściany i wrzucić do kosza.
Okazuje się, że policja zabezpieczyła przedmiot w kształcie krzyża, który przypomina element stroju zakonnicy, wykorzystywany przez przebierańców na halloween. Jest brązowy, ma 24 centymetry długości i wykonano go prawdopodobnie z plastiku. Nie ma na nim wizerunku Chrystusa. Jak sprawdziliśmy, można go łatwo kupić na jednym z chińskich portali sprzedażowych.
Wszystko więc wskazuje na to, że nie będziemy mieli tu do czynienia z przestępstwem dotyczącym obrazy uczuć religijnych. Sprawę nadal badają policja i prokuratura.

Krzyż zabezpieczony przez policję w szkole w Kielnie (fot. KPP Wejherowo)
AKTUALIZACJA, GODZ. 18:10:
W związku z wyrzuceniem krzyża przez nauczycielkę w Szkole Podstawowej w Kielnie Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił dyrektorkę placówki o wyjaśnienia, w tym o to, czy podobne incydenty już się zdarzały – poinformowało Biuro RPO. Prokurator rejonową Iwonę Wojciechowską-Kazub RPO poprosił o informację na temat aktualnego stanu prawnego (w tym przyjętej kwalifikacji prawnej czynu) i faktycznego (w tym ustalonej motywacji sprawcy) oraz przeprowadzonych czynności.
W ramach postępowania wyjaśniającego dyrektorka Zespołu RPO ds. Równego Traktowania Magdalena Kuruś poprosiła dyrektorkę szkoły Joannę Kułagę o wyjaśnienia.
– Chodzi o poinformowanie o czynnościach podjętych w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i wyciągnięcia, w świetle poczynionych ustaleń, konsekwencji wobec nauczyciela, w tym czy skierowano zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego – poinformowało Biuro RPO.
Przekazano, że dyrektorka szkoły została też poproszona o informację, jakie czynności zrealizowano wobec społeczności szkolnej, w tym jakiej pomocy psychologicznej i pedagogicznej udzielono uczniom i uczennicom, którzy byli obecni przy zdarzeniu. Biuro zapytało także, „czy kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę doraźną, a jeśli tak, to prosi o przesłanie kopii protokołu z zaleceniami”.
– Ponadto zwrócono się o informację, czy podobne incydenty miały miejsce w przeszłości, a jeśli tak, spytano o ich opisanie i wskazanie, jakie działania podjęła wtedy dyrekcja – czytamy w komunikacie.
AKTUALIZACJA, GODZ. 21:30:
Nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Kielnie powiedziała „Dziennikowi Bałtyckiemu”, że szanuje przedmioty czci religijnej i nie wyrzuciłaby krzyża, symbolu wiary. Zapewniła też, że wyrzuciła gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika.
Kobieta podkreśliła, że całe zdarzenie „jest nieporozumieniem, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje”.
– Wyrzuciłam cosplayowy gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar – powiedziała rozmówczyni „Dziennika Bałtyckiego”.
Zapewniła jednocześnie, że „szanuje przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłaby krzyża reprezentującego wiarę”.
– Jestem neutralna religijnie i bardzo tolerancyjna. Szanuję wiarę. Ścianka nad chomikiem byłaby w mojej opinii miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci. Jego miejsce powinno być wysoko, obok godła lub ewentualnie nad drzwiami. Jednak powtórzę: przedmiot, który został powieszony przez dzieci, był elementem cosplayowego stroju – zaznaczyła.
Zdaniem nauczycielki osoby, które zabierają głos w sprawie, „opierają się nie na faktach, lecz na przekazie na ich temat”.
– Problem polega na tym, że przekaz nie odpowiada rzeczywistości i jest cynicznie wykorzystywany. Wiem, że niczego złego nie zrobiłam. Wiem też, że muszę walczyć o moje dobre imię. Na decyzję o zawieszeniu w obowiązkach przysługuje zażalenie i zamierzam je złożyć – przekazała.
Czytaj także: Kontrowersje wokół krzyża w Kielnie. Protest i zawieszenie nauczycielki.
Grzegorz Armatowski/am/PAP/ua/mk





