W Chojnicach brakuje gruntów inwestycyjnych, dlatego władze miasta zamierzają kupić ziemię. O poszukiwaniu nowych terenów poinformował burmistrz Arseniusz Finster. Chce zamienić grunty rolne poza miastem na 300 hektarów atrakcyjnej ziemi w granicach Chojnic, użytkowanej przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.
Samorząd ma zabezpieczone na ten cel 18 mln zł. Miałoby to ułatwić rozwój inwestycyjny miasta, np. utworzenie strefy przemysłowej.
CHOJNICE POTRZEBUJĄ GRUNTÓW
– Ale Chojnice potrzebują także gruntów pod budownictwo mieszkaniowe czy usługowe – poinformował Arseniusz Finster.
Burmistrz zaznaczył, że rozpoczął już rozmowy z dyrektorem instytutu.
MIASTO LOBBUJE, WIEŚ JEST ZASKOCZONA
Gmina wiejska Chojnice jest tym pomysłem zaskoczona. Tymczasem miasto Chojnice przystąpiło do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych, by lobbować za zmianą przepisów umożliwiających łączenie samorządów.
js/puch





