Władze gminy Chojnice stanowczo sprzeciwiają się planom połączenia z miastem. To odpowiedź na propozycję burmistrza Arseniusza Finstera. Zdaniem wójta Zbigniewa Szczepańskiego oznaczałoby to straty w jakości życia mieszkańców gminy.
– Jeśli pojawi się rozwiązanie ustawowe wskazujące na likwidację gmin obwarzankowych, to sprawa będzie prosta. Podejmowanie jednak tego tematu oddolnie nie jest odpowiednie – wskazał wójt gminy Chojnice.
CHOJNICE SIĘ WYLUDNIAJĄ
Wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński wyjaśnił, że połączenie samorządów byłoby korzystne dla wszystkich, a zwłaszcza dla miasta, które nie ma już terenów pod dalszy rozwój i inwestycje.
– Rodzi się coraz mniej dzieci, a także mamy problem z migracją wewnętrzną. Mieszkańcy miast najczęściej uciekają do samorządów wiejskich, gdzie znajduje się ich miejsce zamieszkania, ale centrum życiowe zlokalizowane jest nadal w mieście – wskazał Kopczyński.
ZŁA DYPLOMACJA
Gminni samorządowcy uważają, że plany połączenia samorządów to kolejna próba przejęcia ich terenów, a nie chęć działania w oparciu o wspólne dobro.
– Mówienie o współpracy czy kwestii wspólnego dobra ma za zadanie uśpić czujność mieszkańców i przeciwników tej wizji. Między słowami widać prawdziwe intencje władz miasta. Argumenty dotyczące tego, że mieszkańcy gminy korzystają z infrastruktury miejskiej, są nietrafione, ponieważ podobnie mieszkańcy miasta korzystają z naszej infrastruktury – podkreślił wicewójt gminy Chojnice Janusz Szczepański.
BRAK TERENÓW INWESTYCYJNYCH
Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zapewnił, że za jego kadencji żadnych zmian granic nie będzie i nie chce wojny z sąsiadem, jednak alarmuje, że miasto nie posiada już zbyt wielu gruntów pod inwestycje i budownictwo mieszkaniowe, dlatego najpierw proponuje… wymianę terenów Instytutowi Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie, do którego należy 300 hektarów atrakcyjnej ziemi w granicach miasta.
– Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie jest wieczystym użytkownikiem tej ziemi, natomiast właścicielem jest Skarb Państwa. Są to grunty objęte planami miejscowymi. Instytut nie jest zainteresowany sprzedażą terenu, dlatego zaproponowałem, aby miasto zakupiło ziemię rolną poza granicami miasta i dokonało wymiany z instytutem. Rozmowy już trwają – wyjaśnił Finster.
Arseniusz Finster zapewnił, że na ten cel ratusz zabezpieczył 18 milionów złotych. Gmina wiejska Chojnice także i tym pomysłem jest zaskoczona. Tymczasem miasto Chojnice przystąpiło do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych, których głównym celem jest lobbowanie za zmianą przepisów umożliwiających łączenie samorządów.
Posłuchaj:
Łukasz Kosik/mk





