Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku na tapet wzięło oświadczenie lustracyjne radnego opozycyjnego Zdzisława Januszewskiego z Chojnic. Jak ustaliło Radio Gdańsk, powodem jest list byłego oficera bezpieki, który twierdzi, że w latach 80. radny donosił na kolegów i księży. Był wówczas działaczem stowarzyszenia PAX.
Zdzisław Januszewski jest spokojny o wynik postępowania.
– Nie byłem żadnym wybitnym działaczem, ale to wystarczyło, żeby interesowały się mną służby bezpieczeństwa i mnie śledziły. Dwukrotnie byłem przesłuchiwany i kaperowany, żebym podpisał zgodę na współpracę. Straszono mnie, że dziecko nie będzie miało ojca. Nic nie podpisałem i z nikim nie współpracowałem – zapewnia Januszewski.
Organizacja PAX do 1993 roku zrzeszała katolików współpracujących z władzami komunistycznymi. Za pomocą stowarzyszenia władze próbowały podporządkować sobie kościół katolicki w czasach PRL.
Maria Sowisło/mk








