Opozycyjni radni z Chojnic stają w obronie kolegi, Zdzisława Januszewskiego, którego oświadczenie lustracyjne sprawdza Instytut Pamięci Narodowej. Radio Gdańsk ujawniło w ubiegłym tygodniu, że Instytut Pamięci Narodowej wszczął procedurę po informacji od burmistrza Arseniusza Finstera. Dotarł do niego list byłego oficera SB, z którego wynika, że radny Zdzisław Januszewski w latach 80. donosił na kolegów i księży, działając w Stowarzyszeniu PAX.
Część opozycyjnych radnych stanęła w obronie Zdzisława Januszewskiego. Kamil Kaczmarek zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury.
– Stajemy murem za Zdzisławem Januszewskim. Po konsultacjach z prawnikiem składa on zawiadomienie o naruszeniu jego dobrego imienia do prokuratury w Chojnicach przeciwko byłemu współpracownikowi Służby Bezpieczeństwa, który pomówił go o nieprawdziwe czyny – zapowiedział Kaczmarek.
BADACZ: „JEST NIEWINNY”
Radny Zdzisław Januszewski podkreślał na naszej antenie, że nie współpracował ze służbami bezpieczeństwa, czego potwierdzeniem była wielokrotna lustracja. Potwierdza to badacz chojnickiej bezpieki Marcin Wałdoch. Poddaje on w wątpliwość także jakość listu byłego oficera.
– Nie ujawnia kryptonimu, który Służba Bezpieczeństwa nadałaby Januszewskiemu, bo po prostu takiego kryptonimu nie ma. Nie występuje on w żadnych dokumentach dotyczących Chojnic ani ziemi chojnickiej z lat 80. XX wieku. Po prostu jest osobą niewinną – stwierdził badacz.
IPN ANALIZUJE SPRAWĘ
Sprawę listu byłego oficera analizuje Instytut Pamięci Narodowej. Na efekty trzeba będzie poczekać prawdopodobnie kilka miesięcy.
Maria Sowisło/puch








