Opozycyjni radni z Chojnic apelują do burmistrza o ustąpienie ze stanowiska. Arseniusz Finster przekazał do Instytutu Pamięci Narodowej list byłego oficera bezpieki, który trafił do jego urzędu. Wynika z niego, że Zdzisław Januszewski współpracował z SB.
Jak mówi Marzenna Osowicka, opozycyjni radni twierdzą, że była to zemsta. W poprzednim artykule na ten temat, nasi rozmówcy podkreślali, że Zdzisław Januszewski wielokrotnie podczas sesji wytykał obecnej władzy Chojnic błędy i podważał decyzje.
– Takie zachowanie burmistrza Finstera nie licuje z godnością człowieka, który sprawuje tę jakże ważną funkcję. Trzeba mieć kręgosłup moralny, aby rzeczywiście tak długo rządzić miastem i zasługiwać na szacunek. W tej chwili ten szacunek upadł – podkreśla.
„KAŻDY(…) MUSIAŁBY ZROBIĆ TO, CO JA ZROBIŁEM”
Burmistrz Arseniusz Finster nie ma zamiaru podawać się do dymisji.
– Nie mam sobie nic do zarzucenia. Każdy urzędnik, każdy wójt, burmistrz, prezydent w momencie, kiedy pozyskałby taką informację, która weszła do mnie do urzędu, musiałby zrobić to, co ja zrobiłem. Wygrywałem sześć razy wybory bezpośrednie w pierwszej turze, uzyskując od 70 do 84 procent. To mieszkańcy wybrali mnie na tę funkcję i jeżeli opozycja chce mnie odwołać – ma ścieżkę referendalną – tłumaczy.
Sprawę ewentualnej współpracy z SB radnego Zdzisława Januszewskiego bada IPN. On sam z kolei złożył doniesienie do prokuratury w Chojnicach na byłego oficera bezpieki, oskarżając go o pomówienie.
Maria Sowisło/aKa








