Urzędnicy i strażnicy miejscy z Chojnic kontrolują, czym w piecach palą mieszkańcy. Zaglądają nawet do palenisk i składzików opału. Przy okazji sprawdzają, czy wymiana źródła ciepła dzięki dotacjom odbyła się, jak należy.
– Od 16 stycznia do 25 lutego skontrolowano 64 nieruchomości. W 26 nieruchomościach nie stwierdzono nieprawidłowości. W 12 nieruchomościach zastosowano pouczenie, ponieważ stwierdzono, że klasa kotła przekroczyła terminowość – wyjaśnił zastępca burmistrza Chojnic Adam Kopczyński.
Kontrole mają trwać do końca kwietnia. Kar za złej jakości opał lub piec typu kopciuch nie ma żadnych, oprócz pouczenia i edukowania.
Maria Sowisło/mk








