Policja z powiatu bytowskiego zabezpieczyła półtora kilograma narkotyków. Zatrzymano 29-latka, którego samochód stał na leśnym parkingu w Raduszu w gminie Kołczygłowy. Mężczyzna twierdził, że powodem postoju jest awaria samochodu, ale nie chciał pomocy od policjantów.
W bagażniku auta funkcjonariusze znaleźli znaczące ilości marihuany i amfetaminy.
– Policjanci z Kołczygłów podczas wieczornego patrolu w Raduszu podjechali do kierowcy, który zdenerwowany stwierdził, że nie może uruchomić samochodu. Nie chciał jednak pomocy od policjantów i unikał z nimi rozmowy. Nielogiczne wypowiedzi 29-latka i jego nerwowe zachowanie wzbudziły jednak podejrzenia funkcjonariuszy. Po otwarciu bagażnika z wnętrza jednej toreb policjanci zauważyli wystające hermetyczne worki. Jak się okazało, torba była wypchana narkotykami. Policjanci zabezpieczyli w sumie ponad 650 gramów marihuany i 908 gramów amfetaminy. 29-latek usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz przygotowania wprowadzenia ich do obrotu. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące, a za to przestępstwo grozi mu nawet do 12 lat więzienia – relacjonuje sierżant sztabowy Dawid Łaszcz, oficer prasowy bytowskiej policji.
Wartość zabezpieczonych narkotyków szacowana jest na 80 tysięcy złotych.
Przemysław Woś/kp








