Mogłoby się wydawać, że to religijny kierowca, który nie rozstaje się z Pismem Świętym. Okazało się jednak, że Biblia jest jedynie atrapą, w której ukryte są narkotyki: marihuana, kokaina i mefedron. Co więcej, mając taki bagaż, próbował uciekać ulicami Wejherowa po tym, jak cofając samochodem, spowodował stłuczkę.
O sprawie policjanci poinformowali w poniedziałek, 13 kwietnia, jednak zdarzenia miały miejsce w czwartek na ulicy Granicznej w Wejherowie. To tam kierujący Skodą, cofając, uderzył w samochód marki Alfa Romeo, po czym odjechał. Funkcjonariusze wejherowskiej drogówki ustalili tożsamość kierowcy, a następnie próbowali go zatrzymać.
POŚCIG ULICAMI WEJHEROWA
Mężczyzna, pomimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydawanych przez funkcjonariuszy, kontynuował ucieczkę ulicami Wejherowa. W trakcie jazdy uszkodził swój samochód, m.in. miskę olejową, powodując wyciek. Pościg nie trwał jednak długo i zakończył się na jednej z pobliskich ulic.
NIE TAKA ŚWIĘTA „HOLY BIBLE”
Alko-test wykazał obecność niewielkiej ilości alkoholu w organizmie zatrzymanego 29-latka, test narkotykowy, że może być on pod wpływem nielegalnych substancji. W czasie przeszukiwania samochodu funkcjonariusze znaleźli atrapę książki stylizowaną na Biblię w języku angielskim. We wnętrzu „Holy Bible” znajdował się zamykany na klucz schowek, a w nim: 80 gramów mefedronu, blisko siedem gramów kokainy i marihuana – choć, jak zaznaczono w komunikacie, w niewielkiej ilości.

DŁUGA LISTA PRZEWINIEŃ
Zatrzymany trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzuty związane z posiadaniem narkotyków oraz niezatrzymaniem się do kontroli drogowej. Odpowie też za spowodowanie kolizji, jazdę po spożyciu alkoholu i szereg innych wykroczeń drogowych, których dopuścił się, uciekając przed policjantami.
Za samo posiadanie narkotyków grozi kara nawet trzech lat pozbawienia wolności, a niezatrzymanie się do kontroli drogowej może skutkować nawet pięcioma latami „odsiadki”. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
oprac. puch








