Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego zajmie się sprawą zapadliska na terenie gminy Tczew. Do zdarzenia doszło na przełomie lutego i marca. W Stanisławiu, na terenie prywatnej działki, osunął się teren o powierzchni prawie 100 metrów kwadratowych.
O sprawie informowaliśmy >>>TUTAJ.
Jak poinformowała Aleksandra Jahn, rzeczniczka gminy Tczew, sztaby kryzysowe podjęły natychmiastowe działania.
– Sprawa została skierowana do Starostwa Powiatowego w Tczewie. Starosta przekazał to również wojewodzie pomorskiej. Wystosowana została korespondencja do Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego – wyjaśniła Jahn.
AWARIA INSTALACJI
Przyczyną zdarzenia miała być awaria jednego z elementów instalacji drenarskiej.
– Najprawdopodobniej w wyniku awarii rury o przekroju 500 milimetrów doszło do częściowego wypłukania gruntu na jednej z posesji. Skutkowało to powstaniem zagrożenia dla samego budynku mieszkalnego. W następstwie zatkania odpływu zagrożone też były budynki mieszkalne zlokalizowane poniżej posesji – wyjaśnił kpt. Michał Myrda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
Osoby poszkodowane w efekcie osuwiska, założyły internetową zrzutkę pieniężną, którą znajdziesz >>>TUTAJ.
Filip Jędruch/kp








