Nietypowa akcja ratowników w Nowym Dworze Gdańskim. Po godzinie ósmej rano zostali wezwani do zawalonego dachu obory przy ulicy Wałowej.
W budynku o powierzchni około 70 metrów kwadratowych było kilkanaście byków, cielaków i koni. Jak relacjonuje straż, zwierzętom nic się nie stało, ale właściciel nie zdecydował się, by ewakuować je na mróz.
Na miejscu pracują przedstawiciele zarządzania kryzysowego i nadzoru budowlanego.
Urzędnicy przypominają, że obowiązek usuwania nadmiaru śniegu z dachu należy do właściciela nieruchomości. Metr sześcienny świeżego śniegu waży do 100 kilogramów.
Sebastian Kwiatkowski/aKa





