58-latek, który w poniedziałkowy wieczór uciekał kwidzyńskiej policji, miał we krwi prawie półtora promila alkoholu. Na jego koncie widniał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a w samochodzie przewoził narkotyki. Interwencja policji zakończyła się użyciem broni.
Mężczyzna nie zatrzymał się do policyjnej kontroli na ulicy Młynarskiej. Gdy ominął funkcjonariusza, policjanci podjęli pościg, używając przy tym sygnałów świetlnych i dźwiękowych oraz wydając polecenia zatrzymania pojazdu.
POLICJANCI UŻYLI BRONI
W końcu kierujący wjechał w ślepą ulicę. Patrol zajechał uciekinierowi drogę. Jeden z policjantów podbiegł do samochodu, żeby wyjąć kluczyki ze stacyjki, wówczas kierujący rozpoczął cofanie, uderzył drzwiami policjanta i staranował policyjny radiowóz.
W związku z bezpośrednim zagrożeniem funkcjonariusze wykorzystali broń służbową w celu unieruchomienia pojazdu. Następnie obezwładniono i zatrzymano kierującego znajdującego się w samochodzie.
METAMFETAMINA I ALKOHOL
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 58-letni mężczyzna miał 0,68 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Podczas dalszych czynności ustalono, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami i obowiązuje go zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 36 miesięcy (od października 2024 roku). Dodatkowo przy mężczyźnie znaleziono środki odurzające w postaci metamfetaminy.
W pojeździe znajdowały się dwie pasażerki w wieku 30 i 38 lat. Obie kobiety zostały przesłuchane w Komendzie Powiatowej Policji w Kwidzynie, po czym zostały zwolnione. 58-letni kierujący został zatrzymany do sprawy i osadzony w policyjnej celi.
Sebastian Kwiatkowski/kp







