Kłopoty przy lądowaniu w Malborku wojskowego myśliwca MiG-29. W samolocie zacięły się hamulce. Pilotowi i maszynie nic się nie stało. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych dementuje pojawiające się w internecie informacje o katastrofie myśliwca.
Wojskowy myśliwiec MiG-29 miał kłopoty przy lądowaniu w Malborku. Do usterki doszło podczas lotu treningowego pary polskich myśliwców. Przy lądowaniu jednego z myśliwców zacięły się hamulce. Mimo to pilotowi udało się posadzić samolot. Uszkodzeniu uległy tylko opony. Drugi z samolotów zgodnie z procedurami nie mógł wylądować w Malborku. Został przekierowany na lotnisko zapasowe na czas uprzątnięcia pasa.
Jak poinformował pułkownik Marek Pawlak, rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, dowództwo dementuje informacje o katastrofie polskiego myśliwca, jakie krążyły w mediach społecznościowych.
Pilotowi uszkodzonej maszyny nic się nie stało. Myśliwiec czeka przegląd hamulców i wymianę zniszczonych opon.
IAR/kw/mrud








