Trudności w porozumieniu między dorosłymi a młodzieżą. Pomaga je rozwiązać neurodydaktyka

(fot. PODN Słupsk)

Porozumienie między dorosłymi a młodzieżą jest niemożliwe, bo mamy inne mózgi. Ale możemy próbować się dogadać. Dziś w „Magazynie edukacyjnym” rozmawialiśmy z dr. Markiem Kaczmarzykiem z Uniwersytetu Śląskiego.

Prawda jest brutalna, ale jej poznanie pozwoli na pogodzenie się z faktem, że dorośli i młodzież wspólnym językiem mówić nigdy nie będą. A to dlatego, że badania pokazują, że nasze mózgi są zupełnie inne.

– Jako rodzice czy wychowawcy często zadajemy sobie pytanie „co zrobiłem źle, gdzie popełniłem błąd?” – mówi dr Marek Kaczmarzyk. – Katujemy się potem tym pytaniem, czasami przez całe życie, i nigdy nie dochodzimy do niczego konstruktywnego. A rzecz polega na tym, że zmiany w mózgu, różnice pomiędzy działaniem, funkcjonowaniem i strukturą osoby dorosłej a osoby młodej (szczególnie nastolatka) są tak duże, że de facto widzimy dwa zupełnie różne światy. Nie ma winy po żadnej ze stron.

O tym, czym jest neurodydaktyka i czym różnią się mózgi dorosłych i nastolatków w rozmowie dr. Markiem Kaczmarzykiem, który był gościem konferencji „Jak prze(ŻYĆ!) w szkole – czyli jak może być przyjemnie uczyć i uczyć się. Co daje znajomość podstaw neurodydaktyki?” zorganizowanej przez Pomorski Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Słupsku.

Posłuchaj:

Kinga Siwiec/jk

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj