„Ktoś chciał nas spalić żywcem”. Noc grozy w stuletniej kamienicy

(fot. Iwona Stelmaszczuk)

Chwile grozy przeżyli lokatorzy jednej z kamienic w Słupsku. Mieszkańcy są przekonani, że ktoś próbował ich zabić, podkładając ogień na klatce schodowej. Sprawca działał w nocy – rozlał łatwopalną ciecz i ją podpalił. Tragedii zapobiegła błyskawiczna reakcja lokatorów, którzy sami stłumili płomienie.

Jak zapewnia podkom. Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku, sprawę badają już śledczy.

– Funkcjonariusze rozpoczęli czynności w tej sprawie, wykonali oględziny na miejscu zdarzenia, rozmawiali z mieszkańcami, analizują również zapisy z monitoringu – przekazuje podkom. Bagiński.

„WSZYSCY SPALI

Policjanci planują dalsze czynności procesowe z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Działanie osoby bądź osób zdaniem mieszkańców jasno wskazuje na umyślność, ponieważ ogień podłożono na klatce schodowej po godz. 4:00, kiedy wszyscy lokatorzy spali.

„ROZLANO BENZYNĘ”

– Chciano nas spalić żywcem. Na całej klatce rozlano benzynę lub inny płyn łatwopalny tak, aby ogień dotarł pod każde mieszkanie. To ponad stuletnia kamienica, więc łatwo sobie wyobrazić dalszy scenariusz. Wszyscy byśmy spłonęli. Mamy nadzieję, że policja tego nie zbagatelizuje – podkreśliła Iwona Stelmaszczuk, jedna z mieszkanek kamienicy.

Mieszkańcy żyją w strachu. Boją się kłaść spać, bo podpalacz może wrócić i dokończyć swój plan.

Łukasz Kosik/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj