W Ustce brakuje pediatrów. Rodzice narzekają, a władze piszą skargę do NFZ

(fot. Mariusz Jasłowski)

Mieszkańcy Ustki alarmują, że w przychodni dziecięcej brakuje lekarzy pediatrów. Z tego powodu placówka czynna jest jedynie do godziny 13:00, co zdaniem rodziców znacząco ogranicza dostęp do opieki medycznej dla najmłodszych.

Ustczanie nie mają możliwości zapisania dzieci na wizytę, bo nie ma miejsc albo lekarza. W praktyce oznacza to, że dzieci pozostają bez podstawowej opieki zdrowotnej. Dlatego rodzice wystąpili z oficjalnym apelem do władz miasta, domagając się pilnych i stanowczych rozwiązań.

– Szczególnie niepokojący jest fakt, że obecnie pani doktor Jolanta Roman przyjmuje małych pacjentów ponad swoje siły, wykazując ogromne zaangażowanie i dobrą wolę. Jednak jedna osoba nie jest w stanie zapewnić opieki wszystkim potrzebującym dzieciom. Sytuacja ta jest nie tylko trudna dla rodziców, ale również obciążająca i niebezpieczna organizacyjnie. Nie są realizowane bilanse zdrowia, rodzicom odmawia się zapisów z powodu braku lekarzy – wyjaśnia Paulina Kryszałowicz, jedna z mieszkanek Ustki.

Jak dodaje, taki stan rzeczy oznacza realne zagrożenie dla zdrowia publicznego oraz bezpieczeństwa najmłodszych mieszkańców miasta.

BEZRADNI I BEZ WSPARCIA MEDYCZNEGO

Problem ma charakter powszechny i dotyczy bardzo wielu rodzin. Udowodniła to fala zachorowań na grypę, z którą mierzy się obecnie większość przedszkoli i szkół w kurorcie. Rodzice czują się bezradni i zaniepokojeni. Nie wiedzą, gdzie szukać pomocy, często zmuszeni są do wyjazdów do innych miejscowości lub korzystania z prywatnych wizyt, na które nie wszystkich stać. Zdaniem zbulwersowanych mieszkańców taka sytuacja nie może mieć dłużej miejsca w mieście, które powinno zapewniać dostęp do podstawowej opieki medycznej.

(fot. Mariusz Jasłowski)

BURMISTRZ SKARŻY SIĘ DO NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA

Co szczególnie niepokoi mieszkańców, to fakt, że problem braku lekarzy trwa już bardzo długo i z miesiąca na miesiąc staje się coraz poważniejszy. Dlatego w tej sprawie skierowali pisemny wniosek do burmistrza, który zapewnia, że stara się o zwiększenie liczby lekarzy.

– To problem, któremu staram się zaradzić od kilku lat. W 2021 roku powołałem zespół do spraw służby zdrowia, dzięki czemu udało się zwiększyć opiekę dla starszych mieszkańców. Niestety pozostał problem braku lekarzy pediatrów, mamy obecnie jedną panią doktor – to o wiele za mało – rozmawiałem już z dyrekcją placówki PZU Zdrowie, która jest odpowiedzialna za leczenie naszych najmłodszych mieszkańców i niestety zmuszony jestem napisać skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia, bo nie widzę innej szansy na szybkie rozwiązanie tego problemu – wyjaśnia burmistrz Ustki Jacek Maniszewski.

RADNI DOMAGAJĄ SIĘ KONTROLI

Marta Czternastek, radna miasta Ustki, już w styczniu złożyła oficjalną skargę do Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia na funkcjonowanie dwóch placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej w Ustce. W piśmie skierowanym do dyrektora Jacka Pilarczyka radna opisała m.in. fikcyjny dostęp do pediatry, limitowanie przyjęć dzieci oraz skracanie godzin pracy przychodni. Domaga się natychmiastowej kontroli doraźnej.

– Z licznych i powtarzających się skarg mieszkańców Ustki, które do mnie wpływają, wyłania się obraz systemowej zapaści w dostępie do podstawowej opieki medycznej, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów, w szczególności dzieci – wyjaśnia Marta Czternastek.

24 lutego odbędzie się spotkanie dyrekcji przychodni z władzami miasta, które nie ukrywają nadziei na szybkie rozwiązanie problemu.

Łukasz Kosik/am

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj