1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, którzy przez lata władzy komunistycznej byli określani mianem pospolitych przestępców. Tego dnia przypada również 75. rocznica politycznego mordu na ppłk. Łukaszu Cieplińskim, ostatnim dowódcy Zrzeszenia Wolności i Niezawisłości.
Po uwięzieniu przez komunistów Ciepliński zachował niezłomną postawę, której świadectwo pozostawił w wiadomościach pisanych do żony i syna. Wyrok śmierci wykonano 1 marca 1951 roku. W rocznicę tego wydarzenia Słupszczanie oddali hołd bohaterowi, który jest patronem jednej z ulic miasta. W uroczystościach w Kościele św. Jacka wzięli udział przedstawiciele służb mundurowych oraz samorządowcy.
– Młodzi ludzie, którzy nie złożyli broni, bo nie godzili się na układ stworzony w Jałcie, wybrali walkę o wolność, płacąc najwyższą cenę. Dlatego nie możemy nigdy o nich zapomnieć. Jestem dumna, że wpisaliśmy w przestrzeń Słupska pamięć o nich. To m.in. Witold Pilecki, który jest upamiętniony muralem, oraz rondo Danuty Siedzikówny „Ink” – przypominała Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydent Słupska.

BRATOBÓJCZA WALKA
Pytani przez reportera słupszczanie przyznają, że pamięć o żołnierzach wyklętych jest obowiązkiem. Dla Marcina Lasonia ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Słupsku byli oni prawdziwymi patriotami, a wielu z nich przez lata pozostawało zapomnianych.

– Ci ludzie, którzy zeszli do podziemia już w 1945 roku, byli skazani albo na długoletnie więzienie, albo na śmierć. Byli poszukiwani i nie mieli możliwości powrotu do normalnego życia, dlatego działali w organizacjach podziemnych. Nazywano ich bandytami, ponieważ prowadzili działalność antykomunistyczną, walcząc z aparatem represji PRL – Urzędem Bezpieczeństwa i milicją – wyjaśnia organizator słupskich uroczystości, które zakończyły się marszem ulicami miasta.

MARSZ PAMIĘCI BOHATEROM
Pomimo podeszłego wieku hołd niezłomnym żołnierzom, jak co roku, oddał por. Zbigniew Has, żołnierz Armii Krajowej, który sam przez wiele lat walczył a później uciekał przed reżimem komunistycznym.
– Po II wojnie światowej w Polsce doszło do bratobójczej walki, za którą stali komuniści. Około 8,5 tysiąca żołnierzy wyklętych skazano na karę śmierci, a na 4,5 tysiąca z nich wyrok wykonano natychmiast. To była ogromna strata. Polak zabijał Polaka – wspominał zasłużony kombatant.

Po złożeniu kwiatów pod tablicą upamiętniającą oraz po mszy świętej ulicami Słupska tradycyjnie przeszedł Marsz Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
Posłuchaj materiału reportera:
Łukasz Kosik/puch








