Energa Czarni Słupsk z ogromnymi problemami pokonali po dogrywce przetrzebiony kontuzjami zespół Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 103:93. Dodatkowy czas gry zapewnił gospodarzom Chico Carter, który trafił rzut za trzy punkty równo z syreną kończącą czwartą kwartę. Na rozegranie tej kluczowej akcji Czarni mieli tylko trzy sekundy.
– Czasem tak jest, nie chcieliśmy faulować, żeby nie ryzykować trzech rzutów wolnych, ale to jest moment, chwila, trochę za dużo miejsca, czasem decydują centymetry. Trafił i to trzeba oddać – świetny rzut – tak po meczu trafienie Cartera komentował obrońca torunian Adam Bręk.
ZMIANA OBRONY
Słupszczanie grali poprawny mecz, prowadząc nawet różnicą 18 punktów w trzeciej kwarcie, ale wtedy trener Twardych Pierników zaryzykował i zmienił obronę na strefową. Słupszczanie momentalnie zaczęli mieć gigantyczne kłopoty z atakiem i zdobywaniem punktów. Grali statycznie, oddając seryjnie niecelne rzuty za trzy punkty.
Przestoje w zdobywaniu punktów przez gospodarzy trwały minutę, dwie lub trzy. A torunianie zaczęli trafiać, redukując stratę. W czwartej kwarcie Energa Czarni Słupsk nie zdobyli punktu przez ponad cztery minuty!

RÓWNO Z SYRENĄ
Tymczasem Arik Smith trafiał „trojkę” za „trójką” i na niespełna pięć sekund przed końcem czwartej kwarty, dzięki dwóm trafionym rzutom wolnym Aleksandara Langovicia, goście wyszli na prowadzenie 83:86. Ale ostatnia akcja to zimna krew Chico Cartera, który równo z syreną kończącą czwartą kwartę trafił za trzy punkty, dając gospodarzom dodatkowe pięć minut gry.
W dogrywce torunianie wyraźnie opadli z sił, a w Czarnych wstąpiła pewność. Cztery razy trafili w tej części gry za trzy punkty gospodarze – dwa razy Carter i po jednym celnym rzucie Duffy i Nowakowski.
Mamy toooooo!
Energa Czarni Słupsk 1️⃣0️⃣3️⃣ 🆚 9️⃣3️⃣ Arriva Polski Cukier Toruń
Zadanie publiczne jest…
Opublikowany przez Czarni to Wy Czwartek, 5 marca 2026
TRZY SEKUNDY
– To był ciężki mecz. W ostatniej akcji na dogrywkę wiedziałem, że mamy tylko trzy sekundy, myślałem, że będą mnie faulować, bo mieli taką możliwość, ale miałem trochę przestrzeni i udało się trafić – tak na pomeczowej konferencji prasowej komentował spotkanie Chico Carter.
– Szczęśliwy koniec dla nas, tak czasem bywa. W Szczecinie przegraliśmy rzutem w ostatniej sekundzie, dziś wygraliśmy dzięki dogrywce. Prowadziliśmy przez trzy kwarty, przestraszyliśmy się dokończyć ten mecz 20 punktami, nie trafialiśmy prostych rzutów. W dogrywce zagraliśmy pewniej i wygraliśmy – podsumował mecz trener Energa Czarnych Słupsk Ivica Skelin.
Posłuchaj pomeczowej rozmowy z Adamem Brękiem, zawodnikiem Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń:
Przemysław Woś/puch








