Dusił, pluł i wyzywał kierującą – tak zakończył się drogowy konflikt w Słupsku. Policjanci zatrzymali w tej sprawie 40-letniego mężczyznę.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna zdenerwował się sposobem jazdy poprzedzającego go pojazdu.
– Kierująca samochodem poinformowała, że na jednym z parkingów podjechał do niej inny kierowca. Mężczyzna miał pretensje dotyczące manewru drogowego wykonanego wcześniej przez kobietę. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że był agresywny: szarpał ją, groził, pluł w jej kierunku, a także miał ją dusić i uderzyć. Po wszystkim wsiadł do swojego samochodu i odjechał – relacjonuje podkomisarz Jakub Bagiński, rzecznik słupskiej policji.
– Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Słupsku, którzy przyjęli zawiadomienie i rozpoczęli ustalanie tożsamości agresywnego kierowcy. Następnego dnia kryminalni zatrzymali w tej sprawie 40-letniego mieszkańca Słupska – dodaje policjant.
Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji, zakaz opuszczania kraju, a także zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za te przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Joanna Merecka-Łotysz/ua








