Najpierw wynieśli alkohol ze sklepu, nie płacąc za towar, a później zaatakowali pracownika ochrony, który próbował ich zatrzymać. Dwóch szesnastolatków zostało zatrzymanych przez słupskich policjantów.
Jak relacjonuje rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku podkomisarz Jakub Bagiński, zgłoszenie od pracownika ochrony, który został zaatakowany przez nastolatków na parkingu przed jednym ze słupskich marketów, wpłynęło kilka dni temu.
– Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 16-latkowie weszli na teren sklepu, następnie zabrali z półki cztery piwa o wartości 30 złotych, minęli linię kas i wyszli ze sklepu bez płacenia. Pracownik ochrony, który widział tę sytuację, wybiegł za nimi ze sklepu i usiłował powstrzymać. Mężczyzna spotkał się wtedy z agresją. Nastolatkowie bili go, szarpali, a na koniec rzucili w niego szklaną butelką z piwem, którą wcześniej ukradli, i uciekli. Mężczyzna w wyniku tego zdarzenia odniósł niegroźne obrażenia – wyjaśnia podkomisarz Bagiński.
Zatrzymanym postawiono zarzuty napaści rozbójniczej i kradzieży. Ze względu na wiek sprawców sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego i nieletnich.
Przemysław Woś/aKa








