Stary Rynek w Słupsku to wizytówka miasta, która kosztowała 20 milionów złotych. Większą część tych środków pochłonęła nowa płyta rynku, na której odbywają się świąteczne jarmarki, koncerty, zabawy taneczne, a nawet stanęło lodowisko – bez najmniejszej szkody dla kamiennego podłoża. Niestety, ku zaskoczeniu mieszkańców, na rynku pojawiły się tajemnicze oleiste plamy szpecące jasną nawierzchnię.
– Wygląda to bardzo dziwnie, jakby jakiś samochód z dziurawym zbiornikiem oleju kręcił tu piruety, ale przecież nie można wjeżdżać na rynek pojazdami – mówi mieszkaniec Słupska, który zaalarmował naszą redakcję.
Podejrzenie początkowo padło na pojazdy wystawców, którzy przygotowują stragany do wielkanocnego jarmarku. Postanowiliśmy oficjalnie zapytać władze miasta, czy wiedzą o problemie. Zagadkę pojawiających się znikąd, niezidentyfikowanych plam rozwiała wiceprezydent Słupska Marta Makuch.
– To błąd ludzki. Odpowiada za to pracownik, który czyści powierzchnię rynku. Już wiemy, co to za substancja i w najbliższych dniach zostanie ona usunięta. Jestem po rozmowach z panią prezes PGK, która wysłała na miejsce ekipy sprzątające, aby doprowadzić powierzchnię do porządku i czystości – zapewnia.

DOBRYMI CHĘCIAMI PIEKŁO WYBRUKOWANE
Według nieoficjalnych informacji, do których udało nam się dotrzeć, pracownik czyścił płytę rynku przy pomocy specjalistycznego urządzenia, z którego najprawdopodobniej wyciekał olej. Jednak zanim operator maszyny zorientował się, „wyczyścił” już znaczną część Starego Rynku. Sprawdziliśmy zatem, jak wyszło kolejne czyszczenie rynku, które miało miejsce dziś przed południem. Niestety, na części powierzchni nadal widać plamy, których najwyraźniej nie tak łatwo usunąć, co potwierdzili nam mieszkańcy.
– Widziałem, jak panowie przy pomocy szmatek i chyba rozpuszczalnika starali się wycierać te ślady. Towarzyszył temu ostry, gryzący zapach, mimo to nadal wiele fragmentów rynku pozostaje zabrudzonych – mówi jeden ze spacerowiczów.

BĘDĄ OGRANICZENIA DLA SAMOCHODÓW?
Władze miasta zastanawiają się nie tylko nad skutecznym sposobem usunięcia plam, ale również nad zwiększeniem ograniczeń dla ruchu samochodów, które także mogą powodować niszczenie płyty rynku. Na razie nie wiadomo, jakie będą koszty czyszczenia po „czyszczeniu”.
Łukasz Kosik/puch








