Samochód wpadł do rzeki Wieprza w Kępicach. Strażacy wydostali z jego wnętrza na brzeg trzy osoby. Życia jednej z nich nie udało się uratować.
Jedna osoba nie żyje, a dwie trafiły do szpitala. Samochód osobowy, którym podróżowała trzyosobowa rodzina, z nieustalonych przyczyn na moście przy ulicy Kopernika zjechał do rzeki Wieprzy. Strażacy wydobyli z wody trzy osoby podróżujące autem.
– 51-letnia kobieta i jej 17-letni syn trafili do szpitala. 52-letni mężczyzna był reanimowany, ale wysiłki medyków nie przyniosły rezultatu – poinformował kapitan Piotr Basarab z Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku.
Policja pod nadzorem prokuratury zabezpiecza na miejscu ślady, aby ustalić okoliczności tragicznego zdarzenia.
– Skierowani na miejsce policjanci ustalili że Oplem w chwili zdarzenia kierowała 51 latka, która straciła panowanie nad pojazdem, w wyniku czego samochód przebił barierki mostu i wpadł do rzeki – wyjaśnia sierż. szt. Amadeusz Galus z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
W miejscu wypadku nadal działa pięć zastępów straży pożarnej, a także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Ustki, aby dokładnie przeczesać dno rzeki. Jeszcze dziś zostanie podjęta próba wydobycia pojazdu z rzeki.
WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:
Około godziny 21:00 służby zostały poinformowane o samochodzie w rzece Wieprzy przy ulicy Kopernika w Kępicach, ze wstępnych ustaleń wynika że samochód osobowy poruszający się drogą wojewódzką 208 z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni wprost do rzeki.
– Trzy osoby zostały wydobyte z wnętrza samochodu na brzeg, w przypadku jednej z nich ratownicy medyczni prowadzą resuscytacje krążeniowo oddechową – relacjonuje kapitan Piotr Basarab z PSP w Słupsku.
Dwie pozostałe osoby znajdują się pod opieką medyków. Na miejscu działa obecnie pięć zastępów straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Ślady zabezpieczają również funkcjonariusze policji. Do akcji zadysponowana została również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Ustki, aby dokładnie przeczesać dno.
Samochód nadal znajduje się w rzece. Na razie nie jest znana przyczyna zdarzenia.
Łukasz Kosik








