Moja rodzina jest nękana – skarży się były burmistrz Łeby. Na lokalnym cmentarzu trzeci raz w ciągu roku zniszczono rodzinny grobowiec samorządowca. Andrzej Strzechmiński wyznaczył nagrodę w wysokości dwóch tysięcy złotych za wskazanie sprawców.
Według niego to może być zemsta osoby niezadowolonej z jego decyzji z czasów, gdy był burmistrzem Łeby.
– Jeśli ktoś ma pretensje do mnie, to powinien kierować swoje uwagi do mnie, a nie do miejsca spoczynku moich bliskich. To typowe nękanie, nie jest to nic przyjemnego. Ktoś napisał też na nagrobku czarną farbą nazwisko obecnego wiceburmistrza Łeby. Tak się dzieje przed każdymi świętami. Teraz znów ktoś zniszczył farbą nagrobek. Wyznaczyłem 2 tysiące złotych nagrody dla osoby, która pomoże ustalić sprawcę tych czynów – mówi Andrzej Strzechmiński.
Rodzinny grobowiec został pomalowany farbą w sprayu, rozbito też tabliczki na płycie nagrobnej, a w ostatnią sobotę ktoś rozbił na nagrobku słoik z białą farbą. Policja umorzyła poprzednie postępowanie z powodu niewykrycia sprawców.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/ua








