Możliwe, że czternaście gmin z Pomorza będzie musiało pilnie znaleźć nowego odbiorcę oraz firmę przetwarzającą odpady komunalne. To efekt pożaru zakładu Elwoz-Eco z Chlewnicy w gminie Potęgowo, który obsługiwał te samorządy. Straż pożarna walczy z ogniem od soboty. Spłonęło około 70 procent zakładu.
Wójt gminy Potęgowo Dawid Litwin podkreśla, że sytuacja jest bardzo trudna.
– Mamy dzisiaj ogromny problem w związku z tym, że odpady od mieszkańców czternastu gmin województwa pomorskiego nie mogą od dzisiaj trafiać do Chlewnicy, do gminy Potęgowo. One muszą być zagospodarowane w innych miejscach. Liczę na przychylność innych instalacji, innych włodarzy. Mam nadzieję, że znajdzie się rozwiązanie, że nie doprowadzimy do katastrofy ekologicznej – mówi.
OGROMNY POŻAR
Samorządowiec wyznał, że nigdy w życiu nie widział takiego pożaru.
– W najbardziej krytycznym momencie na miejscu było 200 strażaków. Spaliło się około 70 proc. zakładu, do którego dostarczane są odpady od mieszkańców z 14 gmin województwa pomorskiego – mówił wójt. Gospodarz dodał, że „pożar był na tyle duży, że spaliły się wszystkie odpady, które były w tamtym dniu na składowisku”.
Zarząd firmy ELWOZ zadeklarował, że będzie chciał odbudować zakład przetwarzania odpadów w Chlewnicy, ale trudno dziś wskazać termin wznowienia działalności. Gaszenie pożaru może potrwać nawet do wtorku.
Posłuchaj całej rozmowy:
Czytaj więcej:
Przemysław Woś/SG








