Największa nekropolia na Pomorzu – Cmentarz Łostowicki, od rana odwiedzana jest przez mieszkańców i przyjezdnych. Trzeba przyznać, że po zmroku robi jeszcze większe wrażenie. Z aparatem odwiedzili go nasza fotoreporter Roman Jocher i dziennikarz Grzegorz Armatowski.
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)
– Mieliśmy spore problemy, żeby znaleźć miejsce do zaparkowania – powiedziała korespondentowi PAP pani Barbara, mieszkanka Gdańska, która wraz z mężem i wnukami odwiedziła groby swoich najbliższych na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku.
Dodała, że duże wrażenie zrobiła na niej Warta Honorowa przy grobach AK-owców. – W tej kwaterze pochowany jest mój teść i jak ich zobaczyłam, to się wzruszyłam – podkreśliła.
Na utrudnienia związane z zaparkowaniem wokół największej gdańskiej nekropolii narzekała również pani Magdalena. – Nie było miejsc do zaparkowania. Gdyby nie przemili ludzie, którzy wpuścili nas na teren swojej posesji, to pewnie do tej pory byśmy jeździli i szukali miejsca – stwierdziła.
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
MNIEJSZY RUCH NA INNYCH CMENTARZACH
Problemów z zaparkowaniem nie ma na innych pomorskich cmentarzach, gdzie ruch jest znacznie mniejszy.
Pani Maria, która odwiedziła grób swojego zmarłego trzy lata temu męża, pochowanego na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, stwierdziła, że ludzi jest „więcej niż w ubiegłym roku”, ale bez trudu udało jej się dotrzeć na cmentarz.
– Myślałam, że przez wydłużony weekend dziś będzie mniej ludzi a tu, widzę więcej osób niż w poprzednich latach – stwierdziła.
Pani Maria w piątek wysprzątała grób swojego męża, w sobotę postawiła na nim kwiaty i znicze, a w Dniu Wszystkich Świętych – jak podkreśliła – przyszła się pomodlić.
– Mimo tylu ludzi, jest spokojnie, czuć zadumę – oceniła.
84-letnia pani Teresa z Gdańska, na Cmentarzu Garnizonowym odwiedziła grób swojego męża. W rozmowie z korespondentem PAP zaznaczyła, że „gdyby nie miała problemów z chodzeniem, byłaby tu częściej”. – Tu jest zawsze tak uroczyście. Czuć taką zadumę. Można się w spokoju pomodlić – podkreśliła.
Dodała również, że 1 listopada na cmentarzu spotyka swoją rodzinę, z którą później udają się na wspólny obiad.
Bronisław z Gdańska, były marynarz, w Dniu Wszystkich Świętych najpierw odwiedził groby bliskich na Cmentarzu Garnizonowym, później wraz z żoną chciał pojechać na Cmentarz Św. Franciszka i na Cmentarz Łostowicki. – Jutro pojedziemy jeszcze do Gdyni na Cmentarz Witomiński, gdzie pochowani są ludzie morza. Bo ja jestem byłym marynarzem – powiedział.
Zaznaczył również, że „chce odwiedzić swoich kolegów”, którzy razem z nim pływali. – Połowa ludzi z naszych lat już nie żyje – stwierdził.
CENY KWIATÓW I ZNICZY
Osoby odwiedzające trójmiejskie nekropolie w rozmowie z korespondentem PAP uważali, że ceny kwiatów i zniczy nie różnią się znacząco od cen z ubiegłego roku.
Pani Maria kupiła kwiaty w jednym z supermarketów. – Duże, piękne i zapłaciłam 24 złote za dwie sztuki. To jeszcze jest do przeżycia – oznajmiła.
Sprzedawca chryzantem przy jednym z gdańskich cmentarzy, pan Michał stwierdził, że ceny za kwiaty są nawet niższe niż w ubiegłym roku. – Rok temu cena była wyższa o 5 złotych i znakomicie się sprzedawały. W tym roku, mam kwiaty tańsze o 5 złotych i nie idą – podkreślił.
Cena za „ładniejsze” chryzantemy na jego stoisku wynosiła 25 zł, za kwiaty „drugiego wyboru” trzeba było zapłacić 15 złotych.
Pani Teresa stwierdziła, że każdego roku „kupuje skromnie, na tyle na ile ją stać: dwa znicze i kwiatek”.