Gdańsk pamięta o ofiarach Grudnia ’70. „To kwestia naszej tożsamości”

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Zakończyły się gdańskie obchody 53. rocznicy Grudnia ’70. Ich główna część odbyła się pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Główna część gdańskich obchodów Grudnia ’70 odbyła się pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. To tam złożono wieńce kwiatów, zostały wygłoszone przemowy i odmówiono modlitwę. Tamte wydarzenia miały gigantyczny wpływ na kolejne dziesięciolecia.

– Te tragiczne wydarzenia sprzed 53 lat są wielką wartością, bo nie byłoby dzisiaj Wolnej Ojczyzny, nie byłoby Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, dlatego jak co roku nie może nas tutaj zabraknąć. W tych właśnie miejscach takich jak pomnik pomordowanych stoczniowców, który został właśnie ufundowany w 80 roku, to był pierwszy postulat. Nie wolne, niezależne związki zawodowe, tylko my chcemy miejsca pamięci zamordowanych stoczniowców w 70 roku – skomentował Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność.

KWESTIA TOŻSAMOŚCI

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Tragiczne wydarzenia z grudnia 1970 roku były również spoiwem dla wielu osób, które pomogło zaciekle walczyć z reżimem komunistycznym w następnych latach.

– Trudno mówić po 53 latach o emocjach, dlatego że czynni uczestnicy tragedii roku 70 odchodzą już. Natomiast te uroczystości mają wymiar tożsamościowy, czyli określają, kim jesteśmy, kim byliśmy i kim chcemy być. Dlatego są one ważne – skomentował Aleksander Kozicki, sekretarz zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

„WOLNOŚĆ KRZYŻAMI SIĘ MIERZY”

W trakcie uroczystości odczytano list prezydenta Andrzeja Dudy. Mówił on o olbrzymiej ofierze złożonej przez protestujących i barbarzyńskich działaniach komunistów.

– Wolność krzyżami się mierzy, drogę do wolnej Polski odmierzają krzyże upamiętniające ofiarę tych, którzy odważnie upomnieli się prawa i godność narodu i na różne sposoby walczyli o sprawiedliwą i solidarną ojczyznę. Szczególnie w obecnych dniach przybywa nam pod nimi kwiatów i zniczy, znaków pamięci o rodakach, na których wołaniu o chleb i wolność odpowiedziano kulami, pałkami i represjami – czytamy w liście od prezydenta Dudy.

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Oskar Bąk/jk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj