Nieoczekiwani goście wprowadzają się na klatki schodowe, a nawet do mieszkań w Gdyni. Chodzi o… nietoperze. To ssaki, które zimą z natury zapadają w stan hibernacji. Dość niespodziewanie jednak w ostatnim czasie ze snu zimowego się wybudziły i w poszukiwaniu pokarmu oraz ciepła wlatują do budynków.
Jak mówi Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu Straży Miejskiej w Gdyni, w ostatnich dniach regularnie wpływają zgłoszenia w tej sprawie.
– W budynku przy ulicy Abrahama nietoperz wisiał na balkonie. Mieszkańcy to zgłosili, ponieważ myśleli, że coś mu dolega. Kolejny przypadek mieliśmy na Wiczlinie przy ulicy Filipkowskiego. Nietoperz ukrywał się w dużej donicy, gdzie rosła dracena. Skąd się wziął – nie wiadomo, gdyż okna były pozamykane. Prawdopodobnie ktoś wchodząc do budynku, zostawił na chwilę otwarte drzwi. Nietoperza znaleziono także przy ulicy Chełmońskiej. Wisiał i spał sobie smacznie na czwartym piętrze, na kablu od domofonu – wskazuje Wawrzyniak.
Wprawdzie nietoperze to ssaki, ale strażnicy miejscy z Gdyni apelują, aby nie dokarmiać ptaków spleśniałym chlebem. Jak informują, w ostatnim czasie regularnie wzywani są do chorych lub martwych po takiej diecie kaczek i łabędzi.
Marcin Lange/aKa





