Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczyna się proces odwoławczy dotyczący praw autorskich do słów i muzyki piosenki „Biały miś”. Batalia sądowa w tej sprawie trwa od 2015 roku.
Spór o autorstwo „Białego misia” powstał między Januszem Kreftem i Janem Tarką a Mirosławem Górskim. Kreft i Tarka twierdzili, że napisali utwór w latach 60., podczas gdy ich przeciwnik procesowy utrzymywał, że jest autorem utworu powstałego w latach 70. XX wieku.
SĄD ANALIZUJE NIUANSE
W czwartkowym posiedzeniu, które odbyło się w XVII Wydziale Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Gdańsku, wzięli udział pełnomocnicy stron.
Adwokat Michał Komorowski, który jest pełnomocnikiem Janusza Krefta, wyjaśni k, że sąd „pochylił się nad niuansami prawnymi, które w jego ocenie występują w tej sprawie”.
– Chodziło o zakres żądania pozwu i o to, czy wszyscy uczestnicy procesu znajdują się w odpowiednich miejscach procesowych – doprecyzował.
DOKUMENTY i NAGRANIA
W listopadzie 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku ustalił, że prawa autorskie do utworu „Biały miś” przysługują Januszowi Kreftowi i Janowi Tarce po połowie. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku ds. cywilnych sędzia Łukasz Zioła przekazał, że w trakcie procesu przesłuchiwano świadków, strony, badano też złożone dokumenty, nagrania i dopuszczono dowody z opinii biegłych sądowych ds. grafologii, fonoskopii i muzykologii w celu ustalenia autorstwa spornego utworu.
Wyjaśnił, że Sąd Okręgowy w Gdańsku ustalił, iż autorami utworu muzycznego „Biały Miś” byli Janusz Kreft i Jan Tarka oraz oddalił powództwo w stosunku do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w Warszawie.
WIELU OJCÓW „BIAŁEGO MISIA”?
Od tego wyroku apelację wniosła strona pozwana, Mirosław Górski, a rozpoznał ją Sąd Apelacyjny w Warszawie. W ocenie sądu sprawa powinna zostać ponownie rozpoznana z powodu wątpliwości co do określenia zakresu przedmiotu żądania powoda oraz zakresu rozstrzygnięcia wyroku.
– Sąd apelacyjny wskazał, że wymaga wyjaśnienia, czy przedmiotem żądania powoda jest sam utwór muzyczny, czy też utwór słowno-muzyczny, oraz czy dotyczy on autorskich praw osobistych, czy majątkowych. Wskazano również, że wyjaśnienia wymagają okoliczności związane z potencjalnym współautorstwem „Białego misia” przez innych członków zespołu współtworzonego przez powoda w latach 60. – podał sędzia Łukasz Zioła.
GRAJĄCA POCZTÓWKA DOWODEM
Jednym z kluczowych dowodów w sprawie była grająca pocztówka. Mecenas Michał Komorowski wskazał, że jest to pierwszy egzemplarz nagrania utworu „Biały miś”.
– Znajduje się on w dyspozycji pana Krefta, który złożył go w aktach – powiedział adwokat.
Termin kolejnego posiedzenia sądu w tej sprawie wyznaczono na 2 czerwca br.
PAP/puch





