Marcin P., były szef Amber Gold, otrzyma 16 tys. euro, czyli około 67,5 tys. zł rekompensaty od Polski w ramach zadośćuczynienia za warunki w areszcie. To efekt skargi, którą złożył do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
O sprawie poinformował „Dziennik Bałtycki”.
CELA MONITOROWANA ZA POMOCĄ KAMER
Prawa Marcina P. miało naruszyć zastosowanie specjalnych środków nadzoru w areszcie: monitorowanie celi za pomocą kamer. oraz stała obecność funkcjonariusza służby więziennej.
Polski rząd przyznał, że doszło do naruszenia praw Marcina P., oraz zaproponował zapłatę kwoty w wysokości 16 tys. euro w ramach zadośćuczynienia. Skazany zgodził się na tę kwotę. Pieniądze mają zostać wypłacone twórcy Amber Gold w marcu 2026 r.
MARCIN P. WYJDZIE NA WOLNOŚĆ W 2027 ROKU
Twórca Amber Gold jest za kratkami od sierpnia 2012 roku. Po odbyciu 3/4 zasądzonej kary ubiegał się o przedterminowe zwolnienie, jednak sąd nie wyraził na to zgody. Mężczyzna ma wyjść z więzienia 26 sierpnia przyszłego roku.
Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich. Spółka oszukała prawie 19 tysięcy klientów na ponad 846 milionów złotych.
W październiku 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Marcina P., twórcę Amber Gold, na 15 lat więzienia, a Katarzynę P. na 12,5 roku. Uzasadnienie wyroku liczy 9345 stron i zajmuje około 47 tomów akt sprawy.
js/ua








