Z powodu milionowego długu syndyk zabezpieczył zastawem zwykłym jeden z lokali na dworcu kolejowym w Sopocie. Jak ustaliło Radio Gdańsk, chodzi o jedną z restauracji.
Z lokalu nie można obecnie wynosić żadnych rzeczy ani nimi dysponować bez zgody syndyka. Ograniczenia będą obowiązywać do czasu uregulowania zadłużenia lub jego zabezpieczenia. W związku z zaległościami natychmiastowo wypowiedziano również umowę najmu. Syndyk zapowiada, że jego działania mają na celu odzyskanie należności oraz zabezpieczenie majątku spółki, aby zapobiec powstawaniu kolejnych długów.
Syndyk zarządza sopockim dworcem od końca ubiegłego roku. Wówczas Bałtycka Grupa Inwestycyjna, zarządzająca nieruchomością, ogłosiła upadłość.
Tymon Nieśmiałek/mk








