Wielkanocny żurek, biała kiełbasa, świąteczny mazurek i makowiec oraz tradycyjna sałatka warzywna. Jeśli po wspólnym biesiadowaniu na stole pozostanie nadmiar jedzenia, warto podzielić się nim z potrzebującymi.
Nie tylko produkty zamknięte hermetycznie, ale także te poddane obróbce termicznej i zapakowane do słoika można dostarczyć do lodówki społecznej. Jeden z takich punktów działa w Pruszczu Gdańskim przy Caritas Archidiecezji Gdańskiej.
– W podjęciu decyzji pomogą sprawy wizualne i zapachowe – podpowiada koordynatorka projektu „Serce w słoiku” Izabela Wińska. – Przede wszystkim zostawiajmy rzeczy zdatne do spożycia. Nie może to być nic starego, alkohol ani leki. Zostaw coś, co sam byś zjadł, by nikt się nie otruł – wyjaśnia.
Caritas Archidiecezji Gdańskiej opiekuje się także lodówkami społecznymi w Gdańsku przy Bazylice Mariackiej i na Trakcie św. Wojciecha 373 oraz w Przywidzu na ulicy Uhlenberga.

Lodówka społeczna jest dostępna także w Chojnicach. Dyrektor Banku Żywności w Chojnicach Patrycja Michalak poinformowała, w jaki sposób można podzielić się jedzeniem.
– Produkty należy zostawić w opakowaniach zamkniętych z opisem i datą przygotowania. To ważne, żeby osoba, która bierze produkty, miała świadomość, do kiedy musi je spożyć. Nie wkładamy do lodówki społecznej produktów surowych typu mięso czy jajka – przekazuje Michalak.
Lodówka społeczna w Chojnicach mieści się na terenie Kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski przy ulicy Obrońców Chojnic 4.
Mateusz Czerwiński, Maria Sowisło/ua/mk








