Wydłużają się kolejki na badania diagnostyczne na Pomorzu – informują posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Kacper Płażyński i Michał Kowalski przeprowadzili kontrolę poselską w szpitalu Copernicus przy ul. Nowe Ogrody w Gdańsku.
– Nikt z nami nie rozmawiał. Poprosiliśmy o konkretne dane. Chcieliśmy wiedzieć, jak bardzo wydłużyły się kolejki do tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Wiemy, że czekanie na tomografię trwa dłużej o 222 dni niż przez tygodniem, a na rezonans magnetyczny – o 172 dni – przekazał Płażyński.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił się też do marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka, któremu podlegają szpitale Copernicus na Pomorzu.
– Proszę zachować się jak facet, który dba o zdrowie mieszkańców. Nie widzę, by marszałkowi przeszkadzało, że ludzie czekają nawet o 10 miesięcy dłużej na badanie. To pokazuje, gdzie Struk ma nasze zdrowie i jak traktuje swoich wyborców – nawoływał poseł Prawa i Sprawiedliwości.
„MARSZAŁEK NIE ODPOWIADA ZA OPIEKĘ MEDYCZNĄ”
Michał Piotrowski, rzecznik urzędu marszałkowskiego województwa pomorskiego odpowiedział, że marszałek nie odpowiada za opiekę medyczną pacjentów.
– Samorząd województwa i marszałek województwa może finansować z budżetu remonty w szpitalach, może finansować budowę nowych oddziałów, może finansować zakup nowoczesnego sprzętu, na przykład właśnie tomografii komputerowej, rezonansów magnetycznych – i to wszystko robimy. Jeśli chodzi natomiast o wykonywanie zabiegów, to to są kwestie, które finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia, i to tam pan poseł powinien zadać pytania – podkreślił.
Od poniedziałku w szpitalach trwa „czarny tydzień”, czyli protest Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Domagają się uczciwego finansowania i realnego dialogu o przyszłości lecznic powiatowych.
Michał Karcz/mk/aKa








