Władze Słupska powinny zdjąć z półki gotowy od dziesięciu lat projekt nowej hali widowiskowo-sportowej – uważa były wiceprezydent Słupska Marek Biernacki. Podkreśla, że już dekadę temu wybrano lokalizację obiektu między aquaparkiem Trzy Fale a przystankiem kolejowym Słupsk Północny.
Według niego lokalizacja ta jest już przebadana i sprawdzona, także pod względem gruntowym.
– Mieliśmy wszystkie uzgodnienia ze związkami sportowymi oraz Ministerstwem Sportu. W zaprojektowanej hali mogły odbywać się zarówno widowiska sportowe, jak i koncerty. Oczywiście ten projekt wymaga aktualizacji, bo są nowocześniejsze systemy oświetleniowe i grzewcze, a trzy lata temu wygasło pozwolenie na budowę. Moim zdaniem szukanie innej lokalizacji nie ma sensu, jeśli chcemy sprawnie i szybko zbudować halę – zaznaczył Marek Biernacki.
Projekt nowej hali sportowej z 2016 roku kosztował około 800 tysięcy złotych. Teraz władze Słupska rozważają różne lokalizacje, bo zakup 18 hektarów ziemi pod planowaną inwestycję okazał się nieopłacalny ze względu na złe warunki gruntowe.
Były wiceprezydent Słupska był gościem Studia Słupsk. Posłuchaj całej rozmowy:
Przemysław Woś/ua








