Nie ma perspektyw na szybką i zdecydowaną poprawę dostępu do wody w gminie Żukowo. Od majówki część mieszkańców nie ma stałego dostępu do sieci. Problem dotyczy części Banina, Pępowa, ale też Żukowa i Małkowa. Łącznie to około 20 tysięcy odbiorców.
W Pępowie woda od godz. 23:00 do 4:00 jest regularnie wyłączana. Mieszkańcy narzekają, że wobec spadków ciśnienia trudno cokolwiek zaplanować, i podkreślają, że takie incydenty zdarzały się dotąd jedynie w czasie upalnego lata.
Przedstawiciele Spółki Komunalnej Żukowo przyznają, że sytuacja związana z suszą ostatnich dni była trudna do przewidzenia. Lustro wody w ujęciach wyraźnie się obniżyło. Dodatkowo obecna infrastruktura jest niewystarczająca w stosunku do potrzeb. Wydajność stacji uzdatniania to 2,5 tysiąca metrów sześciennych na dobę. Zapotrzebowanie jest dwukrotnie większe.

– Niestety w poprzednich latach nie dopilnowano, by sieć nadążała z rozwojem. Doraźnie zrobimy, co możemy, by mieszkańcy odczuli poprawę, ale nie obiecujemy, że woda będzie przez cały czas. Na wybicie nowych studni i modernizację sieci potrzeba czasu – wyjaśniła rzeczniczka Spółki Komunalnej Żukowo Aleksandra Leszczyńska.
Do końca maja w Baninie stanąć mają tymczasowe zbiorniki retencjonujące wodę, a do końca lipca w Pępowie powstać ma nowa studnia. Nowe planowane ujęcia w Żukowie i Przyjaźni zasilą gminę dopiero za kilka lat.
Nocne wyłączenia w Pępowie obowiązują do odwołania.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Sebastian Kwiatkowski/mk








