Skala zwolnień grupowych jest niepokojąca – uważa, przewodniczący zarządu regionu NSZZ „Solidarność” w Słupsku. Tylko w trzech firmach pracę w najbliższych miesiącach straci około tysiąca osób.
Dariusz Piankowski informuje, że mamy do czynienia z dużą skalą zwolnień grupowych. Dawno takiej sytuacji nie było. To redukcje o około sto, sto pięćdziesiąt czy nawet trzysta pięćdziesiąt osób.
– Zdajemy sobie sprawę, że lokalny rynek pracy wchłonie część tych osób, ale na pewno nie wszystkie. Jako NSZZ „Solidarność” staramy się pomagać w rozmowach z pracodawcami – nawet w firmach, gdzie nie ma organizacji związkowych. Dzięki temu udaje się wypracować lepsze warunki odejścia dla zwalnianych – wskazuje.
Z ostatnich danych wynika, że liczba bezrobotnych w Słupsku i powiecie wynosi około czterech i pół tysiąca osób. To około trzystu więcej niż w ubiegłym roku.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/mk








